Menu
menu      Strona Główna
menu      pieski Paris Hilton
menu      pieski-kupie
menu      Pieski obrazki
menu      pieski obronne
menu      Piekary Śląskie Sanktuarium
menu      Pilich Jerzy
menu      Pierwsza miłość obejrzeć odcinek
menu      PIEKARNIA GARBOLEWSCY
menu      Pielgrzymka Lublin Częstochowa 2007
menu      pielęgnacją małego YORKA
menu      kalendarzowe pieski
menu      Bogurodzica pieśń kościelna
menu      York pies pielęgnacja
menu      prezentacja maturalna pies
menu      Jednoręcy bandyci poza kontrolą
menu      fizjoterapia w poznaniu jaki próg?
menu      Wściekły pies drink
menu      Berneński pies pastewny
menu      hp 550 bios passwort
menu      apawlaczyk

Oglądasz posty wyszukane dla zapytania: pieski jorki





Temat: POSZUKUJE LABRADORA - znaleziony :)
Witam Wszystkich.....
Chciala bym przyjac Labladorka(szczeniaczka,czarnego badz biszkoptowego,plec-bez znaczenia)do domu,mam juz jednego pieska Jorka(suczke)i bardzo chcialabym miec drugiego pieska(moi rodzice takze)Bardzo podobaja mi sie te pieski i przyznam ze raz mialam takiego ale niestety zdechl ze strasoci chciala bym miec znow taka sama rase...Jezeli sa osoby ktore z przyczyn losowych musza pozbyc sie psa,lub szukaja domu dla psiaka prosze o kontakt gg:7564388

Pozdrwionka:*



Temat: POSZUKUJE LABRADORA - znaleziony :)
[quote="buff"]Witam Wszystkich.....
Chciala bym przyjac Labladorka(szczeniaczka,czarnego badz biszkoptowego,plec-bez znaczenia)do domu,mam juz jednego pieska Jorka(suczke)i bardzo chcialabym miec drugiego pieska(moi rodzice takze)Bardzo podobaja mi sie te pieski i przyznam ze raz mialam takiego ale niestety zdechl ze strasoci chciala bym miec znow taka sama rase...Jezeli sa osoby ktore z przyczyn losowych musza pozbyc sie psa,lub szukaja domu dla psiaka prosze o kontakt gg:7564388

Pozdrwionka:*[/quote

Chciałabym dozyć tego wieku co Ty i mieć jeszcze rodziców:))





Temat: dlaczego koty..?

wiedzmak napisała: LadyTeufelin napisała: pierwiastek meski maja raczej psy...
ach te męskie yorki

nade mną mieszka facet o barach dwukrotnie przerastających średnią krajową, siłownia i terenowe auto- i posiada jorka. A jork posiada sweterek. Naprawdę lubię ten widok

O tak, nie ma nic zabawniejszego od widoku fagasa bez karku z małym pieskiem na smyczy (czuły barbarzyńca)

Ireth, podobno istnieje teoria, która głosi, że homoseksualizm bierze się z nieprawidłowych wzorców rozwojowych w rodzinie, które trafiają na pole widzenia wyjątkowo wrażliwych jednostek - i niektórzy z nich albo zostają po prostu artystami, albo i artystami, i homoseksualistami




Temat: W przyszłości...
;]
chce skonczyć liceum, potem studia prawnicze w Poznaniu. Mieszkać będę w mieszkaniu zakupionym przez rodziców. Potem będę pracować w sądzie. Zbiera pieniądze na nieduży dom z ogródkiem. Wyjść za mąż. Mieć 1,2 dzieci. Chłopca nazwę: Nikodem, Olivier lub Xawiery. <3 Dziewczynkę: Zuzia, Ada, Gabrysia.
Będe miała pieska. Jorka. ;p.




Temat: KASTRACJA

jak to w końcu jest z tą kastracją, bo już nie wiem...Czy trzeba czekać do określonego wieku? Od treserki kiedyś usłyszałam, że najwięcej wetów poleca odczekanie do 18 miesiąca....

Lila, to zależy od rasy. U małych piesków, np jorków nie ma to większego znaczenia, ale u dużych podobno lepiej czekać bo kastracja może zaburzyć ich wzrost i rozwój. Moja vet też odmówiła kastracji Burina zanim nie skończy 16 miesięcy, bo takie są wskazania dla jego rasy (czyli niufów, które rosną do półtora roku co najmniej). Nie wiem jak to jest u goldenów, pewnie szybciej można.
Z drugiej jendak strony, słyszałam opinie, że psy kastrowane w szczenięctwie rosną prawidłowo. Nie wiem więc jak to jest, ale zdecydowałam sie z Burinem poczekać, żeby mu krzywdy nie zrobić.
Gdzie chodzicie do veta? Polecam ci przychodnię na Kondratowicza, przy Ratuszu Targówek, to chyba blisko was.



Temat: Malowanie
Witam

Nie wiem, dlaczego upierasz się, że lakierobejca ma wyższość nad bejcą, po pierwsze po bejcy uzyskujesz rys słojów, po drugie tak jak adi wspomniał, gdy wgnieciesz, to nie odpryśnie Ci lakier i kolor zostaje, gdy natomiast wgnieciesz lakierobejcę, to najprawdopodobniej odprysk zostanie i należy malować, a co do naprawy to spróbuj naprawić lakierobejcą większą powierzchnie np. takie drzwi wewnętrzne , gdzie piesek ( jork i inne tego typu maskotki ) porysował trochę ramę czy też futro. Nie sądzę, żeby bez lakierowania całości się obyło ( z doświadczenia wiem, przerabiałem lakierobejce począwszy od śnieżki aż do sopur i innych) i gdy naniesiesz kolejną wasrtwę to robi się ciemniejsza, a przy wykorzystaniu bejcy nitro, bez problemy watą zatrzesz rysy i delikatnie przeciągniesz lakierem i nie widać.

-=pozdrawiam=-



Temat: Folwark zwierzęcy - czyli nasze ukochane zwierzątka!
A ja mam pięc rybek w tym : jednego glonojada, jedną złotą rybkę i trzy mieczyki niestety jakoś tak wyszło że sa bezimienne . Jest tez szansa na pieska Jorka ale najpier musi się mama zgodzić, a jak już bede miała swoje mieszkanko to sobie kupie papuge...Żako albo najlepiej Are tylko nie wiem gdzie ja wstawie ale cóż najwyżej obydwie zamieszkamy w klatce
PS Padangi jestes poprostu boska ...masz talent do rozbawiania ludzi ja się nie mogłam pozbierać



Temat: Pole treningowe
Maddie dalej gadała.
- A ostatnio jak byłam u mojej cioci w Nowym Jorku. To ona ma takiego ślicznego pieska! Rudawo - biszkoptowy i merda tak ogonkiem ten piesek mojej cioci... I ona jest ten piesek w ogóle taki śmieszny u mojej cioci w Nowym Jorku! A ta ciocia z Nowego Jorku to jest taka rozgadana ta ciocia z Nowego Jorku... Że nie da się do tej cioci z Nowego Jorku nic powiedzieć! Gada ta ciocia z Nowego Jorku jak nie opamiętała... - gadała bez sensu czekając na ruch Caroline.



Temat: hello;)
gacia chwilowo niedostepna to moze ja odpowiem.
W samym nowym jorku wiem o jednym hodowcy i widzialam pieski od niego, byly po prostu brzydkie, a cena to okolo 1500$, na internecie sprawdzalam hodowcow i po pierwsze te bule byly jakies krzywe, z mordki przypominaly niewiadomo co a cena to nawet 3000$
po drugie tutaj nie trzeba wystawiac psa zeby miec dla niego rodowod, wystarczy ze oboje rodzicow jest zarejestrowanych i szczeniaki automatycznie dostaja papiery, wiec ciezko jest twierdzic jakosc szczeniaka.
po trzecie jest tu tyle klubow ze papier nic juz nie znaczy bo prawie kazdego psa mzna zarejestrowac, moze jedynie te z AKC a malo kto wystawia swoje psy
Na pewno sa jakies fajne hodowle ale jakos nie moglam ich znalezc i jestem pewna, ze szczeniak po wystawianych rodzicach bedzie kosztowal nerki
wiekszosc pieskow ludzie kupuja w sklepach zoo, jak sie pytam o szczeniaka to mowia tylko ze ma papiery, ale nikt sie juz nie interesuje jak wygladali rodzice, jaki maja charakter, choroby itd, jak mowie im o tym to nie wiedza o co chodzi.
zapewne takie zeczy interesuja jedynie dobrych hodowcow i ludzi ktorzy pieski bede wystawiac, a to zadkosc bo tutaj wystawy to niesamowite koszta, wiec taki przecietny kupujacy chce po prostu pieska
jest pewnie jeszcze kilka spraw ale to takie ktore od zaraz przychodza mi do glowy
poza tym wiadomo ze dobre bo polskie!!!



Temat: Moj Jorkuś.
Dzień dobry.
Szukjac fryzjera dla psow znalazlam w internecie strone Panstwa lecznicy.Obecnie posiadam Yorka i chcialabym go troszke ostrzyc, poniewaz po wielu probach dla mnie nie najlepiej to wychodzi.
Obecnie mieszkam w Dresden(Niemcy) i w ten wtorek wybieram sie do Warszawy.
Jesli chodzi o mojego pieska, to wlasnie dzisiaj skonczyl 1 roczek z czego jestem bardzo szczesliwa.Ale tez mam pewne obawy.
Po zmianie uzebienia, mojemu Jorkowi zostaly dwa kielki-mleczaki, gdzie obok wyrosly juz stale kly.Czasem stawal sie bardzo nerwowy , gryzl lozko, elementy drewniane w naszym domu, w koncu swoimi zabawkami udalo mu sie samoistnie rozruszac jednego kielka, a ten sam wypadl.Jednak tez drugi zostal do dzis, Jorkus nadal gryzie patyki na podworku, swoje zabawki, koleczko...probuje sam rozruszac drugiego kielka-mleczaka.Ale niestety ten mocno sie trzyma i wogole nie rusza, a dzisiaj zauwazylam, ze pomiedzy tym mleczakiem a stalym kielkiem cos jest, koloru zielono-zoltego, tak jakby zaczal sie psuc zabek.Niepoki mnie to, ale tez bardzo nie chce go narazac na bol zwiazany z zabiegiem wycinania zabka.
Moj Jorki tez bardzo schudl w ostatnim czasie.Jest strasznie ruchliwy, to taka juz rasa, tak mi powiedzial weterynarz, dziennie daje mu 3 razy jedzenie, ma bardzo szybka przemiane materii, zalatwia sie nawet 3 razy dziennie...ale jest strasznie chudziutki, same kosci czuc u niego, a jak glaszcze go, to czuje kregoslup!Bardzo mnie to niepokoi.Czy Jork powinien byc az tak chudziutki?
Raczej przyjade do panstwa na wizyte i strzyzenie, ale co Pani o tym sadzi i mi poradzi?
Magda[img][/img]



Temat: Pieska sprawa
Witam
Jakoś nie widzę na forum postów od posiadaczy piesków, może akurat tak się złożyło, że te parę osób nie posiada swoich pupili. A warto by było poznać ich punkt widzenia. Ale, do czego zmierzam. Rozmawiałem niedawno z ojcem właśnie na ten temat. Dotarł w jakiś sposób do tego wątku. No i powiem szczerze, że nie miałem za bardzo argumentów na swoją obronę. A poszło o podatek od posiadania psów. Ojciec jest zdania, że skoro właściciele piesków płacą za nie podatek, to z tych pieniędzy powinna być finansowana osoba, służba czy ktoś inny, którego zadaniem będzie robienie powolego obchodu miasta i zbieranie psich kupek. Pomysł powiem zaskoczył mnie. Nie brałem takiego rozwiązania pod uwagę, może dlatego, że przyzwyczajony iż podatek to jest coś co się płaci i koniec, a nie jeszcze jakieś żądania się stawia. A tu roztacza się wizja Nowego Jorku gdzie facet z odkurzaczem na plecach chodzi po mieście i sprząta. Ale pomysł ciekawy przyznam. Dotarłem do planu dochodów budżetu Gminy Morąg na 2007 rok. No i jest tam jak byk napisane, że wpływy z tego podatku za rok 2006 to kwota 4000 zł. Jak na Morąg , na rok to trochę mało. Czyżby kolejny martwy przepis?



Temat: Pieskie popołudnie / Dog Day Afternoon
Pieskie popołudnie / Dog Day Afternoon (1975)



TYTUŁ FILMU: Dog Day Afternoon (Pieskie popołudnie)
PRODUKCJA: USA
GATUNEK: Dramat, Thriller
CZAS TRWANIA: 130 minut
DATA PREMIERY: 1975-12-31 (Polska), 1975-09-21 (Świat)
REŻYSERIA: Sidney Lumet
SCENARIUSZ: Frank Pierson
WYSTĘPUJĄ: Al Pacino, John Cazale, Charles Durning, Chris Sarandon, Sully Boyar

OPIS:

Al Pacino i legendarny napad na bank w Nowym Jorku, który dzięki relacjom telewizyjnym na żywo, przez dwa dni stał się wspólną sprawą wszystkich Amerykanów. Film stawia pytanie, czy złe czyny mogą mieć najlepsze pobudki.

NAZWA RELEASU: Dog.Day.Afternoon.1975.PL.DVDRip.XviD-KiCZ
DATA RELEASU: 23.06.2009
LICZBA CD: 2
PARAMETRY: Video - 640x352, XviD ~1445 kbps; Audio - AC3 DD 1.0 ~192 kbps
INFORMACJE DODATKOWE: Lektor PL




Temat: Agresywność!!
Moja Noa się jeży praktycznie za każdym razem jak widzi psa chyba że to jej kumpel od szczeniaka. Nawet jeśli pies to jamnik lub jork. Oczywiście nie zamierza nic pieskowi zrobić, obwąchuje go tylko ostrożnie ale woli sobie na wszelki wypadek dodać te kilka centymetrów choć kto ją widział wie że z niej jest wielka baba
Jak już z pieskiem się obwącha i widzi że jest ok to wtedy juz sie nie jeży wcale.



Temat: Ulice Nowego Jorku
Paul pędził przed siebie wzdłuż krawężnika. Z pełną prędkością wyminął staruszkę wyprowadzającą ujadającego, malutkiego pieska, nieomal przewracając oboje. Ścigały go okrzyki pełne złości.
Uniknął zderzenia z radiowozem w jednym z zaułków i skrócił drogę przejeżdżając przez park.
Czuł się świetnie. Dzisiaj miał odebrać wypłatę, wieczorem był umówiony z Dannym na imprezę. Sama zaś jazda sprawiała mu przyjemność - ulice Nowego Jorku, jego mieszkańcy rozmywali się w przemijające szybko pstrokate plamy, a Paul czuł pęd wiatru na twarzy.
Jedenasta rano była dla chłopaka środkiem dnia - wstawał zazwyczaj o piątej.
Kompletnie łamiąc przepisy drogowe przemknął przez skrzyżowanie, narażając się na atak klaksonów przynajmniej trzech samochodów.
Eh, młodość...
Redakcja NY Sun.



Temat: ADOPTUJEMY BORDOZKA (WARSZAWA)
Pana wypowiedzi, styl i wklejanie na forum prywatnych maili jest żenujące i świadczy o tym kim pan jest!
Brak mi słów!
I jeszcze jedno - 46m2 gdzie mieszkają 3 osoby dorosłe i dziecko - gdzie niby tam jest miejsce dla Ardeny? Ona ma posłanie 120/100, więc niech pan przestanie wreszcie pieprzyć o wielkim sercu tylko trochę pomyśli i jak pan chce adoptować pieska to niech to będzie jamnik, jork czy inne maleństwo - bo takie pieski też szukają domów!
A napalenie się na bordoga bo znajomy pracuje przy "rodzinie zastępczej" i naopowiadał panu nie wiadomo czego to nie jest najlepszy powód do wzięcia DDB ani żadnego innego psa.
I z pewnością prędzej bym dała panu willę z basenem niż jakiegokolwiek (nie mówiąc już o Ardenie) czworonoga!
żegnam




Temat: Ahh...jesteś czegoś ciekawa o mnie? Więc zadaj pytanie!
Tak mam kotka rasy pers i mieszaniec z syjamem taki mieszany kotek nazywa sie kulka bo to suczka i piesek nie dawno kupiony rasy jork też suczka i ma na imie sonia.
Kolory sierści (kotek) : rudy, czarny, szary i biały.
Kolory sierści (piesek) : biały, jasny brązowy.




Temat: Kąpać- ale jak często?

Cuciola. Czyżby przeszkadzał Ci zapach pieseczka? Labiki to nie pieski ozdobne. Te dezodoranciki to dla jorków itp.
A ja uważam, że ŻADNEGO psa nie powinno się traktować jak jakąś zabaweczke i psikać go jakimiś specyfikami!! Co za różnica czy jork czy labek tak czy siak uważam, że perfumowanie psiaka to już przesada! Psinki mają swój specyficzny zapach i jak on komuś przeszkadza to nie powinien mieć psa! (a tak wogóle to ostatnio słyszałam, że psy pachną bardziej intensywnie on suniek, ale nie wiem czy to prawda)



Temat: Te, co skaczą i fruwają
Kotów nie znoszę, niemniej przykre są opisywane powyżej historie.

W lipcu opiekowałam się jerzykiem. Tu jego zdjęcie. Znalazłam go rozwalonego i piszczącego na chodniku i bez wahania wzięłam do domu. Dopiero potem pomyślałam (tego dnia znalazłam dwa martwe ptaki w promieniu dwustu metrów od domu), że ptak może mieć ptasią grypę. Ja tam nie zachoruję, ale mogłam narazić ludzi z otoczenia. Niemniej po kilku dniach jerzyka można było wypuścić.

Niedawno zdarzyła się u nas przykra sytuacja, co opisane jest w lokalnej gazecie. Otóż pewien trzyletni, agresywny kaukaz zagryzł pieska jakiejś kobiety i ponoć tego samego dnia rzucił się jeszcze na dwa inne psy i człowieka. Jak sprawa nabrała rozgłosu, działkowicze (w pobliżu osiedla, gdzie to się wydarzyło, znajduje się jezioro i działki) zaczęli opowiadać, że kaukaz rzucał się też na koty. Kobieta, która straciła psa, jest w szoku. Nie wiem, co zrobiłabym na jej miejscu, gdyby jakieś bydle rzuciło się mi na małego psa pokroju jorka. Sądzę, że w afekcie chwyciłabym jakiś drąg/głaz/metalowy kubeł na śmieci/pręt do podpierania drzewka, ewentualnie z glana, i zakatowała bestię na śmierć, byle pieska ocalić. Jak w ogóle wygląda kwestia prawna w przypadku zabicia niebezpiecznego psa w samoobronie?



Temat: apel - osiedlowa zieleń i nasze zwierzaki
Chcieliście mieć mieszkanie z tarasem to sie liczcie i z kotem, ktory sobie spaceruje, mało tego nawet jakis wróbel może sobie zrobić przystanek i nawet ciezka do usuniecia kupke na waszym balkonie/tarasie i co?? tez mu sie oberwie?? Czy ptaszkowi juz nie? bo ptaszek niczyj, a kot sasiadki to badzmy zlosliwi. Wybierajac sobie mieszkanie z "tarasem" na chodniku trzeba bylo sie z tym liczyc i z tym, ze ktos wracajac z imprezy moze wam nasikac do "ogrodka" ha ha ha. Ja apeluje tylko do wlascicieli psów zamieszkujących te "tarasy". Niektorzy traktuja te miejsca chyba na rozwiazanie problemu "zniszczonych mebli" podczas nieobecnosci wlasciciela. Lepiej wywalic psa na dwor. Ok, ale jezeli jeszcze raz zobacze, ze taki pies siedzi pol dnia zakmniety w tej klatce w upale ( tego dnia bylo naprawde goraco) bez kropli wody ( nie bylo zadnej miski) to zadzwonie po policje. Chodzi mi o beagla ze 121. A notorycznie osranawane trawniki to juz inna kwestia. noz mi sie w kieszeni otwiera jak widze jedna paniusie z jorkiem, prawie sobie szpilki lamie na trawniku, ale kupki po swoim piesku nie sprzatnie. Dla takich osob probonuje zabawki interaktywne. Efekt wizualny ten sam ,a nie je i nie sra, bo niektorzy wlasciciele piesków udają, że nie wiedza co to gówno!!



Temat: Samuel Ecclestone
Imię: Sam

Nazwisko: Ecclestone

Wiek: 17

Oczy: szarozielone

Włosy: ciemne i ładne

Wzrost: 187 cm

Waga: proporcjonalnie

Wygląd:

Cechy charakteru: otwarty na ludzi i wszystkie inne rasy też, nikogo nie dyskryminuje. Zazwyczaj szczery i mówi co myśli, ale stara się pracować nad tym ostatnim, bo nie zawsze wychodzi mu to na dobre (mówienie, nie pracowanie). Raczej uśmiechnięty, raczej z optymistycznym podejściem do życia, ale zależy od pogody. I kilku innych czynników. W poprzednim mieście miał wielu znajomych, ale zero przyjaciół. Jakoś tak. A, i nie lubi wspominać o tym, ile ma pieniędzy, a ma ich obrzydliwie dużo.

Zainteresowania i umiejętności: gra w koszykówkę i kocha to robić, poza tym często bywa na strzelnicy i zdarza mu się czasami coś zaśpiewać. Niekoniecznie akurat na strzelnicy. Kocha psy i ma własnego. Talenci aktorsko

Rodzina, przyjaciele: tatuś, mamusia i piesek.

Historia: Sam generalnie wiedzie spokojne, beztroskie życie. Do tej pory mieszkał w Nowym Jorku, teraz przeprowadził się do Tree Hill, bo mamusia miała taki kaprys. Tato Sama ciągle wyjeżdża w interesach, mama Sama mnóstwo czasu spędza w łóżku, najczęściej nie w pojedynkę, a Sam może robić w gruncie rzeczy co mu się żywnie podoba i czasami z tego korzysta. A, i o rok za późno poszedł do szkoły, bo w dzieciństwie cierpiał na jakąś super-straszną chorobę, w związku z czym teraz jest na jednym roku z wszystkimi szesnastkami.

Przykładowy post: może jakiś mały adminek? ;D



Temat: Uwaga zÂ?y pies !
Moje zdanie jest takie spotkalem juz mnostwo pieskow ale najbardziej nienawidze tych malych ,kaÂ?dy jamnik oraz pekinczyk lub jork ktorego znam to wredna mala menda ktora czai sie za kaÂ?dym razem aby cie ukasic .moi rodzice maja peki??czyka i jest tak wredny gryzie wszystkich poprostu terroryzuje wszystkich jak chcesz go poglaskac to trzeba uwazac bo jak on niechce to odrazu cie ugryzie.tego psa to juz topilem nieraz w wannie albo w misce tluklem go czym popadnie a ta beszczelna pchla dalej fika i gryzie.Bardzo dobre psy to owczarki oraz labradory.trudne psy to rotwajlery pittbule oraz amstaffy, to sa psy ktore najbardziej lubie.Sam mam amstaffa i kolejny pies to napewno bedzie jakis pitt



Temat: Ulubiony reżyser...
A. Kurosawa: Rashomon, Straz przyboczna, Ran.
T. Kitano: Hana-bi, Kikujiro, Zatoichi.
Q. Tarantino: Pulp Fiction, Wsciekle psy.
R. Linklater: Waking Life, Przed zachodem slonca, Przed wschodem slonca.
D. Fincher: Siedem, Podziemny krag.
G. Tornatore: Malena, Cinema Paradiso.
M. Scorsese: Gangi Nowego Jorku, Chlopcy z ferajny, Wsciekly byk, Aviator.
D. Aronofsky: Requiem dla snu, Pi.
J. Sheridan: W imie ojca, Moja lewa stopa.
S. Lumet: Dwunastu gniewnych ludzi, Pieskie popoludnie.

:)



Temat: rezerwowanie szczeniaka
Roxy... swieta racja...
Nie ma dnia aby do kliniki nie przyszedl owczarek niemiecki... bez dysplazji... a jego wlasciciele sa zaskoczeni ze wogole cos takiego jak "dyslazja" jest... bo nikt im wczesniej nic nie mowil, kupili pieska z "hodowli" i byli pewni ze na pewo jest wszysko dobrze. A na pytanie: "czy rodzice byli przebadani pod tym katem?"... odpowiadaja: "nie, nie byli... a to sie jakos bada?"
W kazdej rasie nastepuje jakas degradacja przez poprostu GLUPOTE... zdarzaja sie przypadki jorkow z potrojnymi rozszczepieniami (praktycznie caly miot do uspienia), a potem okazuje sie ze suczka ma co cieczke miot, ze za kazdym razem ze... swoim ojcem.. itp.
Przperaszam ze tutaj to pisze, choc nie jest to zwiazane bezposrednio z tematem, ale poprostu nie moglam sie powstrzymac




Temat: Jak przekonać rodziców o kupno psa - Westie :)
Każdy Rodzic Ma taki Sam Argument
1.Niemożesz Miec Domowego Psa .
2.TO Wielki Obowiązek .
3.Niebędziesz sie nim piekowac .
4.Niebedziesz mniał dla niego czsu .
To jest Okropne
Prosze rodziców Już Torszkę czasu O Yorka
Tak Bardzo Che miec tego Psa
Bo wiem Że są fajne i wgl.
Mój kolega przyjerzdża do nas z Swoim (jorkiem)
A ja tak bardzo chce go miec
Jest Malutki
Fajniutki
Szybki
Mondry
Itp.
Ale chodzi że Np.
Musze sie nim Opiekowac.
Wychodzic na spacery.
Robiłą Bym al czasem mówią nie
Ale Ja bym robiła wszystko żeby miec Domowego Psa
Bo niegdy niemniała(Domowego)Psa
Chociarz jak chyba mniałam 2 Latka Mój Piesek
Który mieszka teraz na podwórku
Był moim Domowym Psem
Ale chyb a tylko 3 Dni
Bo to on chciał mieszkac na podwórku
Ja che miec dwa psy
BO wiem że Max Jest szczęśliwy
Więc niedługo będe rozmowiac z rodzicami O psie
I sie ciesze
BO domowy zwierzak to coś iinnego niż pies podwórkowy mniałam Chomika Ale onn.................
I Niewiem czekam na wyniki
Czy Będe mniała psa
Czy nie
J-

[ Dodano: Pią Maj 15, 2009 17:12 ]



Temat: cos innego..
ja lubie swojego czasem podenerwować-ostatnio, udając pełną powagę, spytałabym co sądzi o tatuażu i co on na to gdybym sobie chciała zrobić (to ściema oczywiscie, ale lubie go czasem pownerwiać).
Odpowiedź męża była , hmmm, bardzo krótka i konkretna , stwierdził,abym sobie zrobiła swastyke na czole, hehehehhehehehe

to była sciema z zeszłego tygodnia, od paru dni truję mu o małym, domowym piesku i musze stwierdzic,ze słowa:jork lub maltańczyk wywołuje na jego twarzy większe przerażenie niz tatuaż, heheheheheh



Temat: zwierzaki aurinkowiczów
Ładna psiunka ^^ To jest piesek rasowy ? Przypomina bardzo obstrzyżonego jorka, więc nie wiem i pytam ^^ Ale mordeczkę ma cudowną W ogóle zwierzęta to wspaniałe istoty, ale niestety ludzie potrafią byc potworami Ostatnio byłam świadkiem, jak wyrzucił ktoś psa, dorosłego sharpeia z samochodu. Biedny psina pobiegł za tym samochodem. Naszczęście był jeszcze jeden świadek,który zadzwonił na policję. Mam nadzieję, że ten potwór dostał jakąś nauczkę.

To mój pies podczas zjadania plastikowej butelki:
http://i191.photobucket.com/albums/z130 ... C00089.jpg



Temat: Mieszkanie Scarlet Claywood
Jej mieszkanie mieści się w sześciopiętrowym, czerwonym budynku, który to stoi na rogu jednych z najspokojniejszych dzielnic w Nowym Jorku.
Scarlet mieszka na czwartym piętrze, pod numerem osiemnastym.
Ma małe, dwupokojowe mieszkanie, wsam raz dla (jak narazie) samotnej kobiety.
Przedpokój, ma kształt prostokąta. Po prawej stronie stoją dwie szafki z lustrami. Zaś po lewej stronie jest kuchnia. Dosyć duża, w wesołych, żółtych i brzoskwiniowych kolorach, z radosnymi ściereczkami, na których wyszyto uśmiechnięte kotki i pieski. Na wolnej ścianie, na półeczce stoją w rzędzie kubki. Scarlet je uwielbia.
Drugi pokój, dzienny, jest pomalowany na lawendowo. W kącie stoi duża ciemnoniebieska kanapa. Przy ścianie stoi szafa z książkami i starą wieżą hi-fi.
Przed kanapą stoi telewizor, a nad nim, na ścianie wisi kilka oprawionych w ramki reprodukcji.Na parapecie stoją zazwyczaj pelargonie i telefon.
Na wprost wejściowych drzwi jest łazienka. Z dużą wanną i miękkimi, różowymi ręcznikami.
Za szafkami, co stoją w prostokątnym korytarzyku kryją się jeszcze jedne drzwi. Do pokoju Scarlet.
Jest duży, Troszkę większy niż pokój dzienny. Ma dwa duże okna, na których stoją słodko pachnące kwiaty.
Pokój jest pomalowany na brzoskwiniowo. Łóżko stoi pod oknem, koło niego stoi szafka nocna z lampką, budzikiem i zdjęcie z dzieciństwa, jej rodziny.Obok stoi małe biurko. Zazwyczaj jest zawalone papierzyskami i kosmetykami albo tym i tym. Na wprost łóżka, pod ścianą stoją szafki, jedno z lustrem na drzwiach.
Całe mieszkanie pachnie delikatnym, słodkim zapachem kwiatów. Atmosfera jest przyjemna, zawsze każdy czuje się tu swojsko.



Temat: Psie odchody
oczywiscie ze nie ma mowy o powolywaniu jakichs ekstra sluzb do sprzatania odchodow psich! nalezy surowymi nakzami i karami zmusic wlascicieli czworonogow do sprzatania po nich!!!!!! i tym maja zajac sie odpowiednie sluzby! nie ma mowy o wydawaniu z kasy miasta pieniedzy w przyszlosci na te sprzatanie, ale niestety prawo wstecz nie dziala i to co juz jest (...) trzeba posprzatac, a nie czekac az matka natura sama sobie z tym poradzi! a co do specjalnych smietnikow na odchody, to nie rozumie dlaczego nie mozna wyrzucac do zwyklych smietnikow? w Nowym Jorku kazdy po swoim czworonogu wyrzuca do zwyklego smietnika i nikomu to nie przeszkadza, a w miescie gdzie psow jest kilkakrotnie wiecej niz ludzi w Gliwicach, psiego gowna to trzeba by szukac z przyslowiowa swieczka... ale to zupelnie inna mentalnosc ludzi, po paru postach widze ze u nas ciezko bedzie z tym bo tak naprawde wiekszosc broni prawa swojego pieska do (...) sie na trawce badz chodniku, a jasnie pan nie bedzie przeciez sprzatal po swoim pupilku bo korona z makowki spadnie...



Temat: ## OSTRY TIÓNINK FIATA 125p### - Do tunnigofilow


| Piesek na tylna polke co kiwa glowa

I 2 CD na lusterka


To wszystko nic.
Okolo roku 90 bylem w Norwegii na "saxach" i tam to byly auta bajerne:
amerykanskie krazowniki z lat 60-70 ze swiecacymi lampionami przy
slupkach(ala "Ucieczka z Nowego Jorku"), szykownymi firankami, plywajacymi
swiatlami wokol calego samochodu -jezdzil taki w kolko miasta (cos kolo
czterech ulic)
No ale trudno sie dziwic - tam przed kazdym domem jest maszt, a na maszcie
fana narodowa, a w oknach podswietlane l/aba,dki

pozdrawiam
piotr





Temat: CAO Zone - (owczarek środkowoazjatycki z fanklubem)
apropo juzaka! malo wiem o ich charakterkach choc slyszalam bardzo iepochlebne opinie , ale ja tu chcialam powiedziec o tym pieknym wlosie . Zajmuje sie od 15- lat strzyzeniem psow . ludzie naogladaja sie pieknie utrzymane psy , kupuja sobie szczeniaka i zaczynaja sie schody, jesli 80% ludzi nie umie sobie poradzic z jorkiem ( maly piesek) to czy poradzi sobie z juzakiem . Niestety ten pies nie wyczesze sie sam a jesli jeszcze nie bedzie lubil tego zabiegu to ja zycze powodzonka. strzyglam 3- juzaki oczywiscie musialy byc uspione (agresja) a po strzyzeniu - tragedia wyglad straszny , ale to sa uroki psow dlugowlosych u ludzi ktorzy sadza ze dadza sobie rade z pielegnacja



Temat: Caviś w hipermarkecie, galeriach handlowych...
Ja widzalam paru ludzii ze mielo jorki w kabelkach dla pieskow a byli z nimi w marketach.Ja ostatnio jak jechalam z wizity u weterynarza to mielam naszom malom Olinke w koszyku v takej bedynce otwartej.Nik se necziepial ,nik nam nic nemowil,tylko kazdy jom oglodal a glaskat chcel.Bardzo se podobala .
Wiem ze by tak nemielo byt ,ze by zwierzotka byli w sklepu kde jedzenie dla ludzii,ale jak maly a schowany to we wiekszosci neprzeskadza.



Temat: Szczur a wyjazd za granicę
j abym chciala cos wiecej wiedziec o wwiezieniu szczurkow do USA bardzo czesto tam latam i ciekawa jestem czy one moglyby latac ze mna i co jest wymagane. latam do new jearsey z tego co przeczytalam to nie mozna lecec lotem z ogonkami? widzialam jak ludzie w kabinie pasazerskiej maja male pieski typu jork



Temat: Witam !!!
Leo jest ze złotych iskierek.(niestety jak dla mnie za dużo piesków z wadami)
co do "mojej suni" Hodowca najdalej sunię samą może wysłać z vancouver do Nowego Jorku.Natomiast lot z NY do Wawy trwa 9godzin i 35 min.Sama nie miałabym sumienia władowac jej do luku (czy jak to się tam zwie).
Mam koleżankę która mieszka w Toronto ale czyba niestety nie wybiera się do Polski mój facet ma za to ciotkę któramieszka w NY ale dopiero wróciła
od nas do siebie....wszystko pod górkę
Mam jednak nadzieję że jakoś mi się uda "moje maleństwo" tu ściągnąć.W akcie despracji naprawdę polecę do NY za jakieś ok 4tys zł hahaha (napadnę na bank chyba )
Nie sądziłam że tak będe się wczuwać w poszukiwania.
Sprawa "zdobycia" uprognionego szczurka wciągnęła mnie na dobre (coś niesamowitego)




Temat: Zwierzaki
Moni, to nie idiota, ale zwyrodnialec! Neli jest wspaniała; mam nadzieję, że pozostałe pieski też uratowałaś...

Truskaweczko, Nina jest słodka
A to mój ulubiony Jork - Kajtuś:

Koty też lubię, miałam kiedyś czarną kotkę - bardzo mądre z niej było stworzenie.



Temat: PROSZE O POMOC WSZYSTKICH Z OKOLIC POZNANIA !!
pani wioleto , ja warunki znałam 8 miesiecy do tyłu , obecnie widze to wszystko równiez nie wiem jak podkreslam to nieraz nie jestesmy w stanie wszystkiego teraz na goraco i w przypływie adrenaliny na ten nasz nieszczesny czas w momencie tej sytuacji ogarnac myslami tego co jest tu prawda a co fałszem jorki były w strasznych warunkach to prawda jestem za prawem absolutnie takim za którym my jako potecjalni hodowcy powinnismy w tej sytuacji miec tez cos do powiedzenia bardzo obchodzi mnie los tych naszych teraz biednych piesków serce sie kroi na mysli które nasuwaja bezprzerwy,napewno u Pani tez P,Wioleto, nie mozemy w tym wzgledzie miec odmienne zdania bo to jest tragedia która dotyczyła właśnie nas i reszte chodowców , ja absolutnie nie bronie p.zuzanny bo odstep 8 mies. czasu to duzo, troche mnie pani zle potraktowała wyglada ze popieram taka hodowle, niestety w żadnym razie nie, wiem dobrze jak powinna wyglądaać hodowla bo mam małą domową, ale napewno wzorcowa i pani tak samo , dzielmy sie inf. i działajmy w wierze tych naszych biednych wychowanków, z powazaniem dla PANI - ZOFIA



Temat: rzepka u Yorka
z tymi rzepkami to rzeczywiście są problemy. Sam widzę , że nie jest to prosta sprawa. Najgorsze sa przypadki u piesków gdzie oś kończyny nie pokrywa się z osią przebiegu guzowatości piszczelowej i więzadła prostego rzepki. Operacja sama w sobie jest skoplikowana , ale u jorka to wyzwanie nieziemskie, ze zględu na jej rozmiar. Nie ma złotego środka należy każdego yorka traktować osobniczo. Co do kolejnych zabiegów należy mieć radiogramy, dokładnie zbadać psa więc nie pomogę w podjęciu decyzji.




Temat: Problem z psem ze schroniska
[quote="thego27"]Piesek po wielu trudnych dniach ćwiczeń i oswajania go w nowej sytuacji wreszcie się oswoił. [quote]

Cieszę się, zastanawiałam się częso jak sie wam układa. Gratuluje sukcesu.
A jak z alergią dziecka? Nic się nie dzieje?
Napisz może jak przebiegały pierwsze spotkania z dzieckiem - już się tak psa nie boi? To może być ciekawe dla innych osób z tym problemem.

Po kastracji poziom hormonów może się utrzymywać nawet przez dwa, trzy miesiące, więc Ice ma jeszcze czas, bo chyba niedawno był kastrowany?

Co do komend to może spróbuj na początku nagradzać go za spojrzenie na ciebie? a potem przejść do kolejnych rzeczy?

Co do ostatniej części twojego postu to w sumie nie wiem co napisać, bo nie spotkałam się z taką formą na tym forum. Rozumiem, że byłeś zdenerwowany i to dlatego. Albo może dla ciebie nie jest to tak obraźliwe jak wygląda. Nie mam jorka, wręcz przeciwnie, mam psa wielkiego i nie szczekliwego, a nawet dwa psy, ale to zdaje się nie ma nic do rzeczy. Twój opis początkowo nie był tak szczegółowy jak teraz. Gdybyś wtedy napisał to co teraz o spacerach itd, to nie powstałoby wrazenie, ze pies jest uwiązany w samotności w ogrodzie. Nikt tez nie zamierzał cię zlinczować - krytyka bywa czasem uzasadniona, w przeciwieństwie do obrażania ludzi, i ich psów.

Piszesz, że początki bywają trudne, więc ja mam nadzieję, że teraz będzie już lepiej Może wkleisz zdjęcia psiaka i napiszesz o nim coś więcej?



Temat: Kolekcje DVD & Blu-Ray
Z Galapagos:
- Ostatni Samuraj (2 DVD)
- Charlie i fabryka czekolady (2 DVD)
- Dzień próby
- Hamlet (2 DVD - film podzielony na dwie połowy)
- Pieskie popołudnie (2 DVD)

Z SPI:
- Equilibrium
- Clerks
- Krzyk
- Cube

Z SPInka
- Zabawy z bronią

Z Imperial-Cinepix
- Transformers
- Forrest Gump
- Szeregowiec Ryan
- Zakładnik
- Przekręt
- Helikopter w ogniu (wersja rozszerzona)
- Gwiezdne wojny I: Mroczne widmo

Z TIM Studio
- Jarhead: Żołnierz piechoty morskiej
- W imię ojca

Z Universal
- Urodzony 4 lipca

Z Vision
- Duch i mrok
- Dzień świra
- Adaptacja
- Święci z Bostonu
- Ślepy tor
- Terminator 2

Z Best Film
- Fanatyk
- Gangi Nowego Jorku

Z Kino Świat
- Trainspotting (2 DVD)
- Czas apokalipsy

Z Monolith
- Skazani na Shawshank

Z ITI
- Bracie, gdzie jesteś?

Z Epelpol
- Moja lewa stopa

oraz "Katedra" Planuję w najbliższym czasie "Operację Świt" oraz "Full Metal Jacket".



Temat: Odstrzał wilków
Pies to musi byc kurde pies.
A nie imitacje jak mój , Lykanki i wiele wiele innych.
Ostatnio widziałam pieska no te małe jorki czy jak im tam co im sie kokardke na łep wiąze widziałam go za 4 tys.
Ja i wilczek to sie dopiero usmialismy.
Wilk moze byc za 4 tys. nie takie imitacje.



Temat: Komentarze
Ja mam już trzeciego psa. Pierwszy był przybłędą. Uciekał na widok ludzi z kijami. Pewnie niejedną historię by mi oposiedział gdzyby mógł.

Druga była Sunia z Palucha. Znaleziono ją przywiązaną do drzewa gdzieś w parku, miała połamane żeberka. Sunia była u mnie pięć lat, niestety przegrała walkę z rakiem. W tej chwili również spogląda z którejś chmurki w swoim psim niebie.

Mam teraz następnego pieska, również suczkę, również z Palucha. Ta była wyrzucona z samochodu.

Moim zdaniem żydowska zasada - oko za oko, ząb za ząb - nie jest pozbawiona sensu. Uderzyłeś człowieku bezbronnego psa? Parę razów tobie się należy. Przywiązałeś psa do drzewa i połamałeś mu żebra? Drutem kolczastym ciebie do drzewa i parę kopniakoów w żebra właśnie. Wyrzuciłeś psa z samochodu? Wywalić ciebie z pędzącego autobusu. Wtedy może człowieku nauczysz się traktować zwierzęta.

W Nowym Jorku był taki przypadek że kobieta miała kota, który albo się jej znudził albo przeszkadzał w planach urlopowych. Przywiązała tego kociaka do drzewa w parku. Ktos ją przyuważył, sprawa poszła do sądu. Sędzia nie zasądziła żadnej grzywny, tylko jeden wyrok: Nakazała wyprowadzić kogietę do lasu, przywiązać ją do drzewa i tak potrzymać dwa dni, o chlebie i wodzie. Oczywiście kobieta miała ochronę, nie była zostawiona całkiem sama sobie. Ale karę poniosła. Może by i u nas taką karę zasądzić, wtedy będzie może mniej tych psich tragedii i mniej znieczulicy.

Pozdrawiam was
Dorota Zegarowska



Temat: Przekleństwo rodzinnego psa
Dokładnie tak jest. Biedne te wszystkie labradory i goldeny produkowane taśmowo, a potem porzucane albo oddawane. Nie pzrepadam za jorkami, ale ich też mi żal, że spędzają życie na rękach i poduszkach. Ostatnio widziałam taką pańcię z pieskiem na rękach w galerii handlowej. Biedak na pewno był przeszczęśliwy spędzając trzecią godzinę na wyprzedażach
Ja się tylko cieszę, że niufom ze względu na rozmiar nie grozi chyba pozostanie najmodniejszym psem rodzinnym.



Temat: Zloze zamówienie na rodow. szczeniaczka- Dogue de bordeaux
Panie Bartku...przeciez My to juz prawie jak rodzinka:)
Ten piesek bedzie mial full milosci i ciepla...tego moze Pan byc pewien...I bedzie traktowany jak dlugo wyczekiwane dziecko....Nie musi byc piekny....wazne...by byl zdrowy...To w zwiazku z nasza ostatnia rozmowa....
Moj mail dominikahebdowska@interia.pl

P.s.... Z świątecznego korzystam zwyczaju,
By przesłać życzeń tyle, ile kwiecia w maju
I życzyć wam naprawdę z całą serdecznością
By święta napełniły wam duszę radością
Czegóż jeszcze Wam życzę?
Zdrowia i dostatku!
Szóstki w Totka, a także ogromnego spadku!
Siedmiomilowych butów i czapki niewidki,
Spełniającej życzenia małej złotej rybki
Kury ze złotym jajem,Lampy Aladyna,
Sezamu Ali Baby i szczodrego dżina,
Niebieskich koralików, zwierciadeł magicznych,
Dywanów latających i talentów licznych.
Samych miłych perspektyw, uwag błyskotliwych,
Wielu ludzi przyjaznych, niewielu życzliwych.
Masy sukcesów małych, wielkich, gigantycznych,
Poklasku i uznania i awansów licznych.
Mieszkania w Nowym Jorku, willi w Kopenhadze,
Przytulnej garsoniery gdzieś tam w Czeskiej Pradze,
Rezydencji we Włoszech, w Alpach małej chatki,
A w południowych Indiach plantacji herbatki.
Super rancho w Meksyku, pałacu w Pekinie
I innego schronienia w wybranej krainie.
Rejsu dookoła świata, gdzieś w nieznane wypraw,
Ekscytujących doznań, smaku nowych przypraw.
Może nagrody Nobla w jakiejś kategorii,
I życia w stanie choćby lekkiej euforii.
Do tego wiele zdrowia, kondycji, miłości,
Dużo radości z życia i wiecznej młodości!

Pozdrawiam:)




Temat: Liam Aiken.


Liam Aiken (ur.7 stycznia 1990r. w Nowym Jorku) - amerykański aktor.

Kiedy Liam miał 2 lata, zmarł jego ojciec. Liam startował w castingu do roli Harry'ego Pottera, ale do roli wybrany został Daniel Radcliffe .

Filmografia.

2008: Airborn jako Matt Cruse

2006: Fay Grim jako Ned

2004: Lemony Snicket: Seria niefortunnych zdarzeń (Lemony Snicket's A Series of Unfortunate Events) jako Klaus Baudelaire

2003: Dobry piesek (Good Boy!) jako Owen Baker

2002: Droga do zatracenia (Road to Perdition, The) jako Peter O'Sullivan

2001: Dom rodzinny (Rising Place, The) jako Emmett Wilder

2001: Słodki listopad (Sweet November) jako Abner

2000: Marzyłam o Afryce (I Dreamed of Africa) jako Emanuele Pirri-Gallman (w wieku lat 7)

1998: Mamuśka (Stepmom) jako Ben

1998: Moja miłość (Object Of My Affection, The) jako Nathan

1998: Córka mafii (Montana) jako Dzieciak

1997: Henry Fool jako Ned



i jaaaak.?

Chemikalna dnia Czw 20:19, 08 Lis 2007, w całości zmieniany 1 raz



Temat: Filmy
"Pieskie Popołudnie"
reżyseria: Sidney Lumet
w rolach głównych: Al Pacino, John Cazale

Co prawda dopiero ten film obejrzałem, ale muszę stwierdzić, że jest on znakomity. Nie ma w nim za dużo akcji, ale nie o to tutaj chodzi. Film ukazuje raczej emocje głównego bohatera, oraz jego towarzysza.

Co do samej fabuły. Film przedstawia autentyczną historię napadu na bank w Nowym Jorku, którego dokonuje Sonny (Pacino), wraz z dwoma kumplami. Jeden z nich to Sal (w tej roli Cazale). Jednak nie wszystko idzie po ich myśli. Na miejscu szybko zjawia się policja i główny bohater musi wymyślić jak wydostać się z tej niezbyt dobrej sytuacji.
Moim zdaniem film znakomicie ukazuje emocje bohaterów, oraz więź, która powstała między rabusiami a zakładnikami. Film bardzo udanie łączy dramat psychologiczny, kryminał i momentami również komedię.

Jednak i tak najmocniejszym ogniwem jest tutaj sam Pacino, który zagrał wprost genialnie. Jest to na pewno jedna z jego najlepszych kreacji.
Należy również wspomnieć o świetnej reżyserii - Lumet opowiedział nam ową historię znakomicie.

Polecam ten film. Naprawdę warto. 10/10

No, a teraz zabieram się za "Natural Born Killers"

EDIT.

GioW - zgadzam się co do Death Sentence
Również dane mi było niedawno ten film obejrzeć. Bardzo dobre kino akcji, świetny Bacon (o czym zresztą wspomniałeś). Pomimo, że motyw zemsty w wielu filmach już był pokazywany, Death Sentence jest naprawdę ciekawy. Na uwagę zasługuje również bardzo klimatyczna muzyka



Temat: POCZTÓWKI

ej, ej. ja jak byłam mała zbierałam pocztówki z pieskami ^^

może chcesz taką z Nowej Soli ? mogę Ci jeszcze zaoferować z mhm... z Wrocławia, z Poznania, z Warszawy?

chciałbyś?


wezmę co prześlesz

Nowa Sól
Nowa Huta
Nowy Jork
bez róznicy




Temat: Hey jestem nowym użytkonikiem !!!
Mam naimie martyna i jestem nowym uzytkownikiem tego forum o pieskach . Moja proźba byście pisali jakie tematy jush były na tym forum a ja się bende starła uważac na to copisze !!!!!!!Aterazcos o mnie
Kocham Bardzo Psy ale naj bardziej yorhy (czytac :Jorki!!)imam jednego;) :

Pozdrawiam




Temat: Zakazy i większe kontrole
w Knurowie znam tylko jedna osobe, ktora sprzata po swoim piesku i to juz od ok. 5 lat - dodam, ze piesek to jork

i znam tez kilkadziesiąt osob, ktore maja swoje pieski i czy nawali na chodnik, czy na trawnik pod blokiem czy na placu zabaw to wlascicieli nie obchodzi




Temat: Kilka słów o Waszych... zwierzakach:)
mialam kiedys dwie kicie :P ale uciekly byly przesliczne :))
obecnie nie mam zadnego zwierzaka ale moja sis ma pieska jorka ;)



Temat: KUPIĘ PIESKA SHIZ - TZU BĄDŹ JORKA !!!!!!!!
witam, jesli ktos ma na sprzedaz pieski rasy shiz - tzu, bądź jorka prosze o wiadomość !!! jestem zainteresowana kupnem !!!



Temat: 1

jeszcze nie znalazłam wśród licznych znanych mi właścicieli piesków tej rasy nikogo, kto dalby na nie powiedzieć złe słowo. Wydaje mi się że tak jest z każda rasa i jej właśicielem..nie tylko jorkiem Każdy chawli swojego i uważa za najlepszego pieska



Temat: Mój przyjaciel Tikuś
Heh mój piesek waży 30 :) kilo więc się czuj. Ale słodki psiak, bardzo lubię jorki




Temat: "Bydło" domowe i rodzeństwo
Łę.... Wspólczuje Ci Andziu<przytul>
Mroczny, pokazałam mojej mamie twojego pieska, bo ona uwielbia jorki:P I powiedziała, ze jest śliczny;)



Temat: Próbuję odbić się od dna-spowiednik odchudzania wg.Lunki !!!
Mysle ze to dobry pomysl z tym zapisywaniem bo jak ja bym nie zapisywala to bym napewno tyle nie schudla
Ostatnio Jolu fajne fotki pieskow wklejasz na forum jorkow.Uwielbiam ta rase






Temat: Ulubione zwierzę.
Moje ulubione zwierzątko to piesek :D Najlepiej rasy :
-haskie
-jorki
-labladory
-west highland white terrier
-kundelki
-pudelki
No i troche lubię kotki



Temat: "Bydło" domowe i rodzeństwo
Łoo, jaki fajny piesek! . Moj wygladal bardzo podobnie, jak byl malutki! Teraz jest taki srebrzysty, ale jak mial 5 miesiacy tez byl taki czarniutki! Heh, bardzo fajowy Jork




Temat: Kąpać- ale jak często?
Cuciola. Czyżby przeszkadzał Ci zapach pieseczka? Labiki to nie pieski ozdobne. Te dezodoranciki to dla jorków itp.



Temat: Nowe malenstwo :)
Chyba wszyscy lubia s?odycze, a ten twój nowy piesek Papciu jest poprostu s?odki Czy to jakis york? jork czy nie bardzo mi sie podoba, napewno fajnie glowa bedzie kiwal na podszybiu w seacie




Temat: Alejki
Uśmiechnął się i podrapał pieska za uchem.
- Jestem z Nowego Jorku. Przeprowadziłem się kilka dni temu.



Temat: Uśmiechalnia
oj jak ja bym chciała mieć zwierzaczka, pieska najlepiej, mój brat ma jorka przeuroczy szczeniak . Małz nie chce sie zgodzić na zwierza bo mówi ze od lipca będe miala dośc zajęcia , w sumie ma rację.



Temat: Taki topik nie na temat...

nie, tylko pieska (żywego) w różowej sukience

Jork czy ciłała?
Na złotym łańcuszku?



Temat: Zdjęcia:P
Jak juz to York a nie jakiś jork , sa to małe pieski ale za to bardzo bardzo przyjazne, serdeczne i przede wszystkim inteligentne. W wieku 3 miesiecy Colin potrafił bez żadnej nauki sam utrzymac czystość w mieszkaniu czego wiekszość innych dorosłych juz psów nigdy sie nie nauczy.



Temat: Dlaczego w Warszawie jest brudno?
On 13 Aug 2003 09:13:55 +0200, "Krzysiek Supera"


| Juz nie raz pojawialy sie watki o tym, ze w Warszawie panuje balagan na
| ulicach, ze jest brudno i nikt tego nie chce sprzatac.

Moze byc gorzej:

Rosja, lipiec 2003, Inta, autobus miejski - przy drzwiach stoja kolesie, pija
piwo z puszek - otwieraja sie drzwi, pan ktory juz skonczyl wystawia puszke i
powoli ja puszcza

Gwatemala, marzec 2003, dowolny autobus, dowolny obywatel Gwatemali - konczy
jesc/pic - opakowanie, fuuu za okno

Maroko, lipiec 2002, dowolny pociag pospieszny, dowolny obywatel Maroka - zjada
i zostawia po sobie odpadki gdzie popadnie, bo "i tak ktos chodzi i sprzata"

Wielka Brytania, Londyn, lipiec 1999, godz.16-17, upal. Tlum wchodzi do metra w
okolicach Picadilly Circus - co 30-40 sekund ktos na murku przed wejsciem
stawia pusta puszke, paczke po petach, etc.


1. Nowy Jork, Broadway rog 82. Dzentelmen wychodzi z ksiegarni i
rachunek wyrzuca na chodnik. Nie zauwaza ze obok stoi policjant.
Policjant podchodzi do dzentelmena i wrecza mu mandat na dolcow 70,

2. Nowy Jork, Grand Central Station. Stacja kolejowa. Pociag
podmiejski przyjezdza rano. Tlok jak cholera. Tlum pasazerow
wysiada. Kazdy cos tam niese. Gazety wrzuca do pojemnika z napisem
"gazety", puszki do pojemnika z napisem "puszki", smieci do
pojemnika z napisem "smieci",

3. Nowy Jork, stacja metra. Dzentelmen o jedynie slusznym kolorze
skory ze wspaniala fryzura afro, dziala ze sprytna miotelka i
smietniczka. Na okraglo,

5. Nowy Jork, gdzies tam. Pani z pieskiem. Piesek zostawia gowienko.
Pani starannie zbiere je do plastykowej torebeczki. Wie ze jak nei
zbierze to kosztuje to dolcow 550, i to w praktyce a nei w teorii,

6. Male miasteczko w stanie Connecticut. Facio jedzie samochodem.
Otwiera okno i wyrzuca pena. Ma niefart: za nim jedzie policja.
Policja wlacza swiatla i sciaga facia na pobocze. Zaplaci dolcow
250,

7. Owo miasteczko w stanei Conencticut. Ladne domki z wypielegnowana
trawa. Z wyjatkiem jednego gdze trawa po kolana. Wlasciciel dostaje
pismo z ratusza: trawa ma byc scieta w ciagu tygodnie, inaczej
bedzie kosztowala 100 dolcow dziennie. Na Ratuszu jest specjalny
urzednik do tych spraw. Do tego urzednika dzwonie ludzie jak sasiad
ma pod domem syf,

Oczywiscie, sa w Nowym Jorku miejsca gdzie smieci jest po kolana.
Ale to jest zwiazane z kultura lokalnych mieszkancow ktorzy
smeicenie maja we krwi. A policja w owych miejscach ma inne zadania
niz smieci. No i ja tam nie bywam.

A.L.





Temat: 1
na pewno to musi być nie za duży piesek. Jeśli rozważacie zakup konkretnej rasy, a nie kundelka - to warto zainteresować sie charakterem tej rasy.. jakie sa jego predyspozycje, co trzeba mu zapewnić, jaka jest jego pięlęgnacja, ile czasu należy mu poświęcić na zabawę itp... Ja można powiedzieć " zjadłam zęby" na rożnych psach.. bakcyla mam po tacie. Interesuje się psami, rasami itp. od małego..napiszcie więc jak troszke więcej - jak wygląda wasz dzień, ile czasu pies musiałby być sam, czy są jakieś parki w pobliżu i jaki charakter powinien mieć ten piesek - a ja postaram się wskazac kilka ras

Co do jorków - warto wspomnieć że te pieski w większości mają "zawadiacki" charakterek, są chałaśliwe, lubią niszczyć w domu i ciężko ich nauczyc siusiania poza mieszkaniem.. niektóre z nich w ogóle nie umieja utrzymać moczu dłużej i właściciele kupuja im kuwety..jak kotom. Oczywiście nie jest standard i wcale nie musi oznaczać że wasz piesek właśnie taki będzie..ale podwyższone ryzyko jest. No i pielęgnacja- jego włosy wymagają regularnego czesania i obcinania..chyba że będziecie go ścinać całkiem na krótko "na szczeniaka".

Jeśli przebywacie długo pozadomem - polecam szkockiego teriera. Mały piesek, sympatyczny, ale raczej samotnik - nie będzie mu się samemu nudzić w domu, nie przepada za pieszczotami i chodzi własnymi ścieżkami. Są bardzo pojętne. Trzeba uważać na jego zęby - ma szczęke poruwnywalną do końskiej i mocne zębiska..no i wymaga wizyt u fryzjera psiego - trymowania.

Jeśli chcecie pieszczoszka, kochającego dzieci, wiecznie chcącego się bawić, a do tego nie wyglądającego jak "zabaweczka" - buldog francuski jest w sam raz... sama mam takiego. To kochane pieski...takie wrażliwe mięśniaki Prosty w pielęgnacji, wystarczy co jakiś czas tylko przecierać go wilgotna szmatką i tyle.. nie lubi za to upałów, nie umie pływać - jako nieliczna rasa, chrapie i rzęzi prawie 24h/dobę - można się przyzwyczaić do tego ale trzeba być świadomym.. bo niektórym może to przeszkadzać



Temat: 1
Ponieważ taki wątek już jest ale tym razem moze warto rozwinąć......Zaczynam się zastanawiać gdzie jest granica dobrego tonu? Czy ludzie mają odrobinę godności?(żebranie o psy rasowe i argumentowanie że dla dziadka, babci, chorego dziecka....) Czy uważają potencjalnych sprzedających za idiotów? A czasem jest to kupa śmiechu:
przygarnę
Chętnie przyjmę młodego psa rasy: jork shie terrier, White shie terrier. Jestem pewna że pieskowi będzie ze mną bardzo dobrze, gdyż jestem opiekuńczą dziewczyną, i miałam już jednego Jorka.

Grunt to wiedziec jaką rasę człowiek chce.....jorkszajterier lepiej brzmi
Przyjmę boksera do roku. najchetniej zoltego. mam corke i szukam dla niej przyjaciela i oipekuna. prosze o kontakt na gg xxxxxxxx... lub tel. 0-xxxxxxxxwoj. mazowieckie

No tak roczny opiekun.....tiaaa a łyżka na to niemozliwe......

Przyjmę Yorka, zależ mi żeby był wytresowany i nie siusiał na dywan... Nie stać mnie na kupno. Tel. kom. xxxxxxxx
Może PT ma mieć? Normalnie odlot............ludzi nie stać na psa a stać ich na tak głupie pomysły

uwaga pilne bardzo
uwaga pilnie przyjme pieska dla dziecka jednego z tej rasy basset hound,,,,,,,,beagle,,,,,,,akbash,,,,,pungsan,,,, lub maly bernardynek,,,,,,,, jezeli ma ktos takiego pieska hetnie go wezmiemy bo jest nam potrzebny do dobrego rozwoju dziecka a te rasy uznano za najlepsze prosze pilnie o jaki kolwiek kontakt zamieszkujemy w katowicach tel xxxxxxxxxcolor]
[color=black]Co za gama ras o matkooo......i co tam robi akbash? Pies wsumie z listy, stróżujący i trudny w ułożeniu nie rzadko......... A mały bernardynek? Malych nie ma chyba ze szczeniaki...ale jak urośnie to duże jest.
Zawsze myślałam, że do zdrowego rozwoju dziecka potrzebna jest kochająca się rodzina....a pies jako jej czlonek nie jest zabawką a towarzyszem. Ale pies dziecka nie wychowa to chyba rola rodziców..........a moze się mylę....
color=olive]przyjmę maltańczyka
jezeli masz maltańczyka, nikt nie chce go kupic, nie masz co z nim zrobic a takim slodkim psem ktos powinien sie zajac-napisz do mnie!! marzę o piesku...jeżeli nie chcesz go oddawac za darmo moge zaplacic do 200zł-to też coś, prawdaŹ:)[/color]

No tak to też pieniądz.......ciekawe czy rodzice wiedzą że dziecko szuka psa Maltańczyki nadal trzymają cene i za darmo to mozna w łeb zarobić na ulicy................

Śledząc czasem te ogloszenia myślę że kiedyś powstanie z tego księga humoru.....
I pamiętajmy.............Pies niekoniecznie z rodowodem ale musi być rasowy (cytuję z jednego ogloszenia)

Przyznam szczerze mój faworyt to york wytresowany



Temat: OGŁOSZENIA PEREŁKI :d
Zaczynam się zastanawiać gdzie jest granica dobrego tonu? Czy ludzie mają odrobinę godności?(żebranie o psy rasowe i argumentowanie że dla dziadka, babci, chorego dziecka....) Czy uważają potencjalnych sprzedających za idiotów? A czasem jest to kupa śmiechu:
przygarnę
Chętnie przyjmę młodego psa rasy: jork shie terrier, White shie terrier. Jestem pewna że pieskowi będzie ze mną bardzo dobrze, gdyż jestem opiekuńczą dziewczyną, i miałam już jednego Jorka.

Grunt to wiedziec jaką rasę człowiek chce.....jorkszajterier lepiej brzmi
Przyjmę boksera do roku. najchetniej zoltego. mam corke i szukam dla niej przyjaciela i oipekuna. prosze o kontakt na gg xxxxxxxx... lub tel. 0-xxxxxxxxwoj. mazowieckie

No tak roczny opiekun.....tiaaa a łyżka na to niemozliwe......

Przyjmę Yorka, zależ mi żeby był wytresowany i nie siusiał na dywan... Nie stać mnie na kupno. Tel. kom. xxxxxxxx
Może PT ma mieć? Normalnie odlot............ludzi nie stać na psa a stać ich na tak głupie pomysły

uwaga pilne bardzo
uwaga pilnie przyjme pieska dla dziecka jednego z tej rasy basset hound,,,,,,,,beagle,,,,,,,akbash,,,,,pungsan,,,, lub maly bernardynek,,,,,,,, jezeli ma ktos takiego pieska hetnie go wezmiemy bo jest nam potrzebny do dobrego rozwoju dziecka a te rasy uznano za najlepsze prosze pilnie o jaki kolwiek kontakt zamieszkujemy w katowicach tel xxxxxxxxxcolor]
Co za gama ras o matkooo......i co tam robi akbash? Pies wsumie z listy, stróżujący i trudny w ułożeniu nie rzadko......... A mały bernardynek? Malych nie ma chyba ze szczeniaki...ale jak urośnie to duże jest.
Zawsze myślałam, że do zdrowego rozwoju dziecka potrzebna jest kochająca się rodzina....a pies jako jej czlonek nie jest zabawką a towarzyszem. Ale pies dziecka nie wychowa to chyba rola rodziców..........a moze się mylę....
color=olive]przyjmę maltańczyka
jezeli masz maltańczyka, nikt nie chce go kupic, nie masz co z nim zrobic a takim slodkim psem ktos powinien sie zajac-napisz do mnie!! marzę o piesku...jeżeli nie chcesz go oddawac za darmo moge zaplacic do 200zł-to też coś, prawdaŹ:)

No tak to też pieniądz.......ciekawe czy rodzice wiedzą że dziecko szuka psa Maltańczyki nadal trzymają cene i za darmo to mozna w łeb zarobić na ulicy................

Śledząc czasem te ogloszenia myślę że kiedyś powstanie z tego księga humoru.....
I pamiętajmy.............Pies niekoniecznie z rodowodem ale musi być rasowy (cytuję z jednego ogloszenia)

Przyznam szczerze mój faworyt to york wytresowany



Temat: dowcipy, czyli
Nowy Jork, Central Park. Małą dziewczynkę atakuje pitbull. Podbiega młody mężczyzna i unieszkodliwia psa. Obserwujący całe zajście policjant podchodzi i mówi:
-Jest pan bohaterem. W jutrzejszych gazetach napiszą: Nowojorczyk uratował życie dziecku!
-Ale ja nie jestem z Nowego Jorku...
-Nie szkodzi, będzie: Bohaterski Amerykanin uratował dziecko!
-Ale ja nie jestem z Ameryki...
-To skąd pan jest?!
-Z Palestyny.
Nazajutrz w gazetach napisano: Islamski terrorysta zamordował amerykanskiego psa.

=======

Facet domyślił się, że żona go zdradza. Pewnego wieczoru zaczekał, aż wyjdzie z domu, po czym wskoczył do taksówki nakazał kierowcy ją śledzić. Chwilę później wszystko było jasne - żona pracowała w agencji towarzyskiej! Zszokowany facet mówi do taksówkarza:
- Chcesz pan zarobić stówę?
-Jasne! Co mam robić?
-Wejść do agencji, zabrać moją żonę, wsadzić ją do taksówki i zawieść nas oboje do domu.
Taksówkarz zabrał się do pracy. Kilka minut później drzwi agencji otworzyły się z hukiem i pojawił się taksówkarz trzymający za włosy wijącą się kobietę. Otworzył drzwi samochodu, wrzucił ją do środka i powiedział:
-Trzymaj pan ją!
A facet krzyknął do taksówkarza:
- To nie jest moja żona!
-Wiem, *****, to moja! Teraz idę po pańską!

=======

Pani w szkole pyta dzieci o ich zwierzątka, przychodzi do Jasia:
-Jasiu masz może pieska?
-Mieliśmy kiedyś psa, proszę pani ale go zabiliśmy, bo ja mięsa nie jadłem, ojciec nie jadł i matka tez nie, a dla jednego psa nie będziemy kupować.
-Jasiu to straszne, a kotka nie masz?
-Mieliśmy też i kotka, ale go zabiliśmy bo ja mleka nie piłem, ojciec i matka tez nie, a dla jednego kota nie będziemy mleka kupować.
-Jasiu co ty mówisz, przyjdź jutro z mamą!
-Miałem kiedyś mamę, ale się jej z tatą pozbyliśmy, no bo ja jeszcze nie bzykam, tata już nie może a dla sąsiada to nie będziemy trzymać.

=======

Obrazek dla Seiko

[ Dodano: Czw Lip 27, 2006 11:35 pm ]



Temat: Warto zobaczyć w TV
kurcze sorki ale w weekend nie wchodze na net a sam się w sobotę dowiedziałem, ściągnij sobie jak nie masz bo to klasyka że heeeej oczywiście nie namawiam do piractwa zniszcz po obejrzeniu

dziś na Jedynce Nicholson daje radę polecam szczególnie akcje z pieskiem

Lepiej być nie może As Good As It Gets poniedziałek 27.02.2006 TVP 1 20:15

Akcja rozgrywa się współcześnie w Nowym Jorku, gdzie w artystycznej dzielnicy West Village na Manhattanie mieszka Melvin Udall, autor poczytnych romansów, przynoszących mu spore dochody. Zdziwaczały Melvin nie ma rodziny, znajomych, przyjaciół, żyje samotnie. Jest ekscentrykiem i odludkiem, stroni od towarzystwa. Wdaje się w awantury z sąsiadami, zachowuje się arogancko i samolubnie, jest gburowaty i złośliwy, obrażanie i ranienie innych sprawia mu szczególną satysfakcję. Stale jest na wojennej ścieżce z mieszkającym naprzeciwko artystą grafikiem, Simonem (Greg Kinnear), który jest gejem. Dręczy małego psa sąsiada, wrzucając go np. do zsypu na śmieci. Wszyscy traktują Melvina jak szaleńca, ale jemu nie zależy na dobrej opinii. Jedyną osobą, którą zdziwaczały mężczyzna ledwie toleruje, jest kelnerka z pobliskiej restauracji, gdzie Melvin regularnie się stołuje. Carol Connelly ma pogmatwane życie osobiste, samotnie wychowuje cierpiącego na astmę kilkuletniego syna, boryka się z kłopotami finansowymi. Kiedy napadnięty w swoim mieszkaniu przez rabusiów Simon Bishop trafia do szpitala, Melvin zostaje zmuszony do zaopiekowania się jego, skądinąd sympatycznym, pieskiem, Verdellem, który przywiązuje się do nowego pana. Pewnego razu Udall idzie, jak co dzień, do pobliskiej restauracji i dowiaduje się, że jego ulubiona kelnerka odeszła. Rozgniewany wszczyna awanturę, a następnie zdobywa adres Carol i postanawia ją odszukać. Dowiaduje się, że kelnerka musiała zrezygnować z pracy ze względu na stan zdrowia syna, który wymaga stałej opieki matki. W Melvinie odzywają się resztki ludziej wrażliwości i współczucia. Opłaca prywatnego lekarza, który podejmuje się leczenia chłopca. Wkrótce okazuje się, że Melvin musi również pomóc Simonowi, którego rujnują wysokie rachunki za pobyt w szpitalu. Godzi się odwieźć unieruchomionego na wózku inwalidzkim sąsiada do Baltimore, gdzie mieszkają jego rodzice, którzy nie chcą utrzymywać kontaktów z synem, i prosić ich o finansowe wsparcie. Na prośbę Melvina w podróż samochodem wyrusza z nimi Carol.




Temat: Złote myśli = poznajmy się bliżej
mam na imię: Patrycja
mój znak zodiaku to: Rak
jestem z:K*********a

uczę się/pracuję w: A jak myślicie pewnie, że szkoła.

mój ulubiony film to: Titanic
film, którego najbardziej nie lubie: *****
moja ulubiona kreskówka: Odlotowe agentki, witch i wiele, wiele innych.
kreskówka, której najbardziej nie lubię: *******
mój ulubiony serial to: M jak miłość, Pierwsza miłość, Na wspólnej, Na dobre i na złe i to chyba tyle
serial, którego najbardziej nie lubie: *********

moja ulubiona gazeta to: Witch
gazeta, której najbardziej nie lubię: ******
moja ulubiona książka to: Raczej niemam żadnej
książka, której najbardziej nie lubię: Nudne lektury

moja ulubiona piosenka to: Mam ich wiele!
piosenka, której najbardziej nie lubię: *******
mój ulubiony wykonawca to: Mam ich wieleeee!
wykonawca, którego najbardziej nie lubię: *****

mój ulubiony aktor to: Rafał i Marcin Mroczkowie
aktor, którego najbardziej nie lubię: *****
moja ulubiona aktorka: Katarzyna Cichopek
aktorka, której najbardziej nie lubię: *****

moje ulubione danie to: Pizza itd.
danie, którego najbardziej nie lubię: Ryż itd.
mój ulubiony napój to: Sok i woda
napój, którego najbardziej nie lubię: ****

moja ulubiona dyscyplina sportu: Pływanie, pilka nożna
dyscyplina sportu, której najbardziej nie lubię: Boks, karate i tam takie brutalne sporty.
mój ulubiony sportowiec to: Monika Pyrek
sportowiec, którego najbardziej nie lubię: ******

mój ulubiony kolor: Zółty
kolor, którego najbardziej nie lubię: Brązowy i szary
mój ulubiony kwiat: Róza
kwiat, którego najbardziej nie lubię: Mlecz

mój ulubiony przedmiot w szkole to: W-f
przedmiot, którego najbardziej nie lubię: Matma i historia
mój ulubiony zwierzak: Pieski
zwierzak, którego najbardziej nie lubię: ******

w przyszłości chciałabym/łbym być: Jeszcze niewiem
największym autorytetem dla mnie jest: Jan Paweł II
wolny czas spędzam: Och...dużo ich mam
gdybym nie mieszkał/a w Polsce to chciałabym/łbym mieszkać w: Paryżu, Nowym Jorku
sport, który uprawiam to:Biegi, piłka nożna, Pływanie.



Temat: Piękny, młody, głuchy-przywiązany do płotu amstaff - ma dom!
Witam wszystkich ponownie

U Staśka wszystko dobrze. Psiak jest kochany jak zawsze. Jakiś czas temu tata trochę źle się do Stasieńka odnosił, ale jak zobaczył że jestem skłonna oddać psa w lepsze ręce to zmienił nastawienie i teraz jest wszystko jak najbardziej ok.

Walczę cały czas o uszy Staśka... jednak nie jest łatwo. Pytam gdzie mogę o możliwość wykonania specjalistycznych badań na słuch Stasia - chodzi o tomografię chyba (takie badanie chce zrobić nasza wetka), ale nigdzie nie chcą psa na takie badanie. Udało nam się znaleść szpital kliniczny w Warszawie... daleko jak diabli ale może uda mi się tam wybrać możliwie jak najszybciej. Teraz Stasiu dostaje leki na uszy - podajemy je tak trochę w ciemno... to znaczy leki są ok, tylko nie wiadomo czy Stasiowi pomogą, bo nie wiemy do końca co mu w tych uszach siedzi. Nie wiemy czy to głuchota od urodzenia, czy nabyta w wieku szczenięcym. Zobaczymy. Wstępne badania Staś przeszedł bardzo dobrze i jest szansa że po tych lekach które teraz bierze będzie słyszał. Dowiem się o tym gdzieś za tydzień, bo tak powinno już wtedy coś drgnąć.

Wypełniamy sobie ze Stasiem także wolny czas weekendowy. Jeździmy na lotnisko blisko nas na szkolenie. Stasiu jest bardzo pojętny i łapie w mig komendy i zachowania. Udało mi się trafić na trenerów którzy szkolą także głuche pieski, więc uczymy się ze Stasiem komend wzrokowych. Mądry psiak, jest w grupie psów słyszących a w wielu rzeczach radzi sobie lepiej niż te słyszące psy.

Kupiłam Stasiowi także piękne dwa ubranka na zimę teraz, bo ostatniio dupinka mu troszkę zmarzła.... nie martwcie się to nie coś w stylu różowych wdzianek dla jorka tylko ocieplane ubranie na grzbiet Zrobie kilka zdjęć i wrzucę tutaj na stronkę. Wygląda bosko.
Stasieniek troszkę też przytył i przeszedł kurację witaminową, jest też cały czas na karmie dla psów z dysplazją i już nie siągnie łap za sobą. Nasza weterynarka Pani Bożenka stwierdziła że choroba została w porę wykryta i szybka reakcja uratowała sytuację. Wydajność stawów Staśka znacznie się poprawiła i na razie choroba nie postępuje dalej.

To tyle koniec pisania na teraz



Temat: Gdybym była...
1. Gdybym była owocem, byłabym maliną
2. Gdybym była kolorem, byłabym różowym
3. Gdybym była zwierzęciem, byłabym pieskiem
4. Gdybym była urządzeniem domowym byłabym mikserem
5. Gdybym była książka, byłabym ,,W pustyni i w puszczy"
6. Gdybym była elementem ubrania, byłabym guzikiem
7. Gdybym była biżuterią, byłabym łańcuszkiem
8. Gdybym była kredka, byłabym bambino xd
9. Gdybym była samochodem, byłabym mercedesem
10. Gdybym była żywiołem, byłabym ogniem
11. Gdybym była drzewem, byłabym sosną
12. Gdybym była napojem, byłabym pepsi
13. Gdybym była smakiem lodów, byłabym truskawkowym
14. Gdybym była osobą, byłabym Miley Cyrus xp
15. Gdybym była planetą, byłabym neptun
16. Gdybym była owadem, byłabym motylem
17. Gdybym była ośrodkiem publicznego transportu, byłabym pociągiem
18. Gdybym była piosenka byłabym ,,Love story"
19. Gdybym była filmem, byłabym ,,Camp rock'iem"
20. Gdybym była pora roku, byłabym latem
21. Gdybym byłą kwiatkiem, byłabym rózą
22. Gdybym była kreskówka, byłabym ,,Tom'em i Jerry'm"
23. Gdybym była miejscem, byłabym ulicą Hiszpanii
24. Gdybym była podarunkiem, byłabym czekoladką
25. Gdybym była wspomnieniem, byłabym morzem
26. Gdybym była miastem, byłabym Nowym Jorkiem
27. Gdybym była zmysłem, byłabym węchem
28. Gdybym była gra, byłabym Kapitanem Pazurem xddd
29. Gdybym byłą słodyczem, byłabym grześkiem xd
30. Gdybym była częścią doby, byłabym 15
31. Gdybym była wynalazkiem, byłabym komputerem
32. Gdybym była częścią ciała, byłabym dłonią
33. Gdybym była krajem, byłabym USA
34. Gdybym była smakiem, byłabym kwaśnym
35. Gdybym była sportem, byłabym piłką ręczną
36. Gdybym była zapachem, byłabym słodkim
37. Gdybym była przedmiotem szkolnym, byłabym j.ang.
38. Gdybym była flagą, byłabym usa
39. Gdybym była budynkiem, byłabym domem jednorodzinnym
41. Gdybym była guma do żucia, byłabym orbit dla dzieci <lol2>
42. Gdybym była zabawka, byłabym piłką
43. Gdybym była materiałem, byłabym jedwabiem
44. Gdybym była figura geometryczna, byłabym kwadratem
45. Gdybym byłą odpowiedzią, byłabym (?)
46. Gdybym była zwrotem, byłabym elo elo xdd
47. Gdybym była słowem, byłabym ,,piękno"
48. Gdybym była uczuciem, byłabym miłością
49. Gdybym była litera, byłabym P
50. Gdybym była rzeczą byłabym latarką
51. Gdybym była czyjąś własnością, należałabym do Mikołaja (chłopaka z mojej sql)




Temat: Kolejna wojna wypowiedziana motocyklistom przez policję

Przypomnijcie sobie jednak sytuację z Nowego Jorku z czasów burmistrza Giulianiego: zero tolerancji. Grozisz policjantowi bronią - jesteś trupem, to twoja decyzja. Uciekasz autem przed policjantami - mogą cię zastrzelić. Wybieraj. Owszem, zginęło na początku kilka niewinnych osób, ale później N.Y. stał się bezpiecznym miastem. Ludzie uwierzyli, że policja nie zrezygnuje z egzekwowania prawa wszystkimi dostępnymi sposobami.

Nie chcielibyście, żeby tak było u nas?


Tak się składa, że miałem o tym trochę na studiach (resocjalizacja). Główną nowością w zasadzie Zero Tolerancji jest stanowcza, szybka i ostra reakcja na tzw. błache przestępstwa. czyli np. małolat pluje na chodnik, śmieci, na psie kupy, źle parkujące pojazdy, naruszenia spokoju ciszy nocnej, itd, itp. To właśnie brak obojętności władzy (oraz włączenie do działania obywateli) na takie niepozorne zdawało by się problemy daje tak dobre efekty. Małolat, któremu pozwala się na wszystko, nie zwraca uwagi, nie karze za drobne przewinienia zaczyna popełniać coraz groźniejsze przestępstwa (od rzemyczka do koniczka). Reagowanie tylko na groźnych, zdemoralizowanych bandytów niewiele już daje...
Policja musi regować, owszem. Ale wcześniej muszą reagować rodzice, nauczyciele, zwykli przechodnie. I trzeba wykreślić zapis o tzw. "niskiej społecznie szkodliwości czynu". To totalny absurd.
Zachowania policjanta w Chodlu nie zaliczyłbym jako działania w myśl zasady Zero Tolerancji. Reagować trzeba ale adekwatnie do sytuacji. I profesjonalnie.
Jak blokada - to nie złożona z jednego funkcjonariusza. Co najmniej 2 radiowozy, barierki, jakaś zwężka, kolczatka, pieski, automaty. Wszelkie "szykany". Wcześniej zaś monitorowanie drogi przez lornetkę.
Jeśli zaś działania prewencyjne - to jak najwcześniej i z rozmachem.
U nas niestety mamy sytuację podobną jak w medycynie - leczymy tylko objawy a nie przyczyny choroby...




Temat: 1
Drogie Czytelniczki!
Czekałam na ten dzień z wielkim niepokojem. Czy się uda? Czy się spodoba? Boże, co powiedzą czytelniczki? Takie myśli kotłowały się w mojej głowie na kilka godzin przed oddaniem pisma. Ale teraz za późno na wątpliwości. Już jest! Nasze dziecko. Owoc ciężkiej pracy, wielu godzin namysłu. Z dumą prezentujemy nowe pismo "Nasza moda". Chcemy to pismo adresować do kobiet pewnych siebie, które lubią o siebie dbać, wiedzą i chcą wiedzieć czym żyje Paryż, Mediolan i Nowy Jork. Jakie są najnowsze trendy w światowej modzie. Polecam w pierwszym numerze wywiad z Sergiuszem Chachmęckim, jedynym Polakiem, któremu udało się przebić do świata wielkiej mody. Jego kreacje noszą znane gwiazdy Holywoodu, bratowa królowej Belgii. Poniżej skrót numeru.

Redaktor Naczelna
Joanna Kopydło - Starachowicz

Miłe Czytelniczki! Proponujemy Wam następujące tematy:
1. Znani i lubiani - wspólny wywiad Czesława Miłosza, Andrzeja Leppera oraz Mieczysława Rakowskiego. Trzej dżentelmeni rozmawiają dosłownie o wszystkim! Bez ogródek. Lepper pyta Miłosza, czy pisząc "Pieska przydrożnego" miał na myśli pudla. Rakowski i Miłosz mają wspólnego tresera!
2. Irena Santor - "zgubiłam w autobusie sztuczną szczękę". Odważne wyznania pierwszej damy polskiej piosenki.
3. W co się ubrać na bal karnawałowy? Ponadto znana stylistka Jagoda Kupa propnuje trzy odlotowe fryzury - Osama, Putin i Szpakowski. Obetnij się na Szpakowskiego! Koleżanki umrą z zazdrości.
4. Sergiusz Chachmęcki - niesamowita historia kariery projektanta mody oraz szczoteczek do zębów. Z domu opieki społecznej w Pułtusku, na salony Holywoodu.
5. Plotki, ploteczki. Romans Cezarego Pazury z perskim kotem, tragiczny finał imprezy w domu Adama Hanuszkiewicza - Holoubek zjadł ulubionego gekona pana domu.




Temat: Stosunek ludzi do Twojego psa...

Witam otóz ja mam malego pieska urodził sie 13.o4., mieszkam w bloku czesto wychodze i ludzie pytaja sie czasami co to za piesek to mowie Amstaff, własciciele psów (małych) smieja sie ze jak moj Junior podrosnie to ich jorki pudle jamnniki i inne nie poszczekaja na niego jak teraz ,albo mowia ze od malego musi ich poznawach zeby pozniej mieli wzgledy ale wszystko jest mowione serdecznie ale.... wracam z małym wychodze z windy i sąsiadka (OKROPNA).. A jak to maly piesek zaczał ja gryzc łizac skakać itd... a ta ze to pies z tych morderców i zaczyna biadolic czemu takiego kupiłam ze on zagryzie ja mnie etc... to ja jej odpowiedzialam ze jak bedzie pod drzwiami to przypadkowo otworze drzwi i bedzie upsssss......


Wiecie co, czasem brakuje mi tamtych czasów, jak Grand była mała i wszyscy napodkani na ulicy ludzie mówili, ale śliczny popielaty piesek itd...

Teraz jest zupełnie inaczej. Za każdym razem (bez wyjątku), jak idę z nią przez miasto (prawie codziennie chodzę z nią do żłobka po córę), ludzie się do mnie czepiają. Bez przerwy słyszę jakieś durne komentarze, a jak nie to, to się patrzą na nas z taką jakąś nienawiścią. Granda chodzi ładnie przy nodze, nie zaczepia ludzi, tylko za dziećmi się ogląda, bo je zwyczajnie lubi, luc sprawdza, czy to nie przypadkiem jej mała pani .

Ostatnio byliśmy w parku (w miejscu, gdzie chodzą tylko ludzie z psami i to niezbyt często). Ja, TZ i Nutka (córka) leżeliżmy na trawie, a Grand biegała nieopodal. Nagle z za krzaków wyszła jakaś "starsza pani" z wnuczką i małym kundlem (też bez smyczy oczywiście). Granda podbiegła do pieska, "ukradła" mu patyk z pyska i uciekła, bawić się chciała(właściwie dziwne, bo ona na psy raczej agresją reaguje),a co zrobiły owe dwie osobniczki?...
Wnuczka w krzyk/płacz/ryk, psa na ręce, a babcia do nas z ryjem - 'kto to takie BUDLE puszcza luzem!!!" i do mnie:"Ty jesteś człowiekiem?Weź się zastanów babo co Ty robisz!!!"
Normalnie ręce mi opadły. Już mam tego dość. Ileż można wytrzymywać takie rzeczy. Codziennie jest to samo i zdaję mi się ,że coraz gorzej... Ci ludzie jakieś psychozy łapią, ja już nie wiem... Kiedyś takie reakcje mnie bawiły, ale teraz po tych pogryzieniach, to co się na ulicach dzieje ,przechodzi ludzkie pojęcie...

A już nie wspomnę ile razy kobieta z dzieckiem za rączkę lub w wózku wolała zejść z chodnika na ruchliwą ulicę, żeby tylko nie przejść obok nas... Mie wspomnę też ile razy zostałam zwyzywała od Ku*ew, poje*anych szmat i takich tam, dlatego, że ŁAGODNEGO psa spuściłam ze smyczy w kagańcu...
A przecież idą, widzą,jak moja Nutka(trzy letnie dziecko!!!) się z psem bawi, głaszcze ją i z nią gada po drodze...ale nie - przeczież to nie jest pozytywny objaw, tylko objaw mojej głupoty, że pozwałam się dziecku bawić z mordercą...

Czasem to aż się płakać chce i coraz częściej mi nerwy puszczają, jak słyszę wypowiedzi przechodniów...



to ja jej odpowiedzialam ze jak bedzie pod drzwiami to przypadkowo otworze drzwi i bedzie upsssss......

I co jesteś dumna z siebie? Utwierdziłaś ja w przekonaniu, ze to jednak wyrośnie pies morderca a ty jesteś jełopem który tego psa kupił dla szpanu i planuje szczuć sąsiadki. Ile ty masz lat dzieciaku? Takim zachowaniem na pewno nie zmienisz stosunku sąsiadów do Twojego psa. Moja Omka zagląda dzieciakom do wózków, a gówniara włazi ludziom do otwartych mieszkań pozwiedzać sobie, i ludzie ci jej na to pozwalają. Wiesz czemu? Bo lubię TTB i zależy mi na ich wizerunku. Nie popisałaś się...



Temat: Animals"y
HISTORIA JEDNEJ ADOPCJI.
Lubie koty. Mialam ich kilka w dziecinstwie. Zawsze jednak marzylam, zeby kiedys miec psa. W dwupokojowym mieszkaniu na 4 pietrze bylo to raczej niemozliwe i nawet jako dziecko rozumialam odmowe rodzicow. Pierwszego psa kupilam 8 lat temu. Z rodowodem itd. Koszmar. Jakos sie nie dobralismy, pies robil bez przerwy zlosliwosci, probowal na nas swoich zebisk i ogolnie dawal sie we znaki. Zwatpilam, czy nadaje sie na "psia mame". W koncu maz zmeczony ciaglym placeniem za szkody wyrzadzone przez mojego pupilka powiedzial twardo : pies albo ja. Trudo sie dziwic, rachunek za naprawe alarmu domowego: wygryziona dziura w scianie i poszatkowany na kawaleczki kabel wyniosl $150. Moj sasiad przyprowadzil znajomego, ktory stwierdzil, ze chetnie go wezmie. Pies znalazl nowy domek. Po jakims czasie znow myslalam o piesku i przegladalam internet. Znalazlam zdjecie szczeniaka w jednym ze schronisk w Missisipi. Dziwne uczucie, ale wiedzialam, ze sie polubimy, ze ten szczeniaczek czeka wlasnie na mnie. Dzwonie wiec do Missisipi, mieszkalam wtedy w Nowym Jorku i pytam czy wysla mi go samolotem (oplace koszty i za fatyge). Trzeba wiedziec, ze w USA adopcja zwierzat jest prawie tak trudna, jak adopcja dzieci. Wizyty domowe, rozmowy, aplikacje, czasem trzeba tez spelniac inne kryteria, jak np. nie mozna miec dzieci ponizej 5 lat. Wiec, kiedy zadzwonilam personel schroniska byl bardzo zaskoczony i wogole nie bylo mowy. Ale po kilku rozmowach udalo mi sie ich przekonac!!! Byla to pierwsza calkowicie internetowa adopcja psa ze schroniska w USA. Pierwsza wysylka psa samolotem przez to schronisko. Wszystko poszlo gladko. Zapoczatkowalo to program wysylania szczeniat samolotem ze schronisk na Poludniu do innych schronisk w USA, gdzie inny propagowany program- "operacji pieskow" byl tak skuteczny, iz nie bylo szczeniat do adopcji w schroniskach. . Na Poludniu natomiast usypiano ich setki dziennie Schronisko, z ktorego adoptowalam zaczelo wysylac szczenieta ("Puppies Across America"), a ludzie chetnie oplacali dodatkowe koszty adopcji.
Moj piesek dotarl caly i zdrow i mieszka juz u nas 5 lat. Mialam nawet z powodu tej adopcji wywiad do gazety i przyslano mi kopie, ktora skrzetnie trzymam.
Moja adopcja jest tez opisana na internetowej stronie schroniska-przesylam link, historia jest pod tytulem "DAFFY GOES TO NEW YORK"
http://www.prcspca.org/Success/Success.htm
A teraz kilka zdjec Abie:
To zdjecie z podrozy do Texasu, Abie z moja mlodsza corcia Julia.

Tutaj pozuje z nami przed domem, ze swieconka. Haha-kielbaska z koszyczka jej pachnie, to przyszla, bo zazwyczaj nie mozna jej sie doprosic, zeby zechciala grzecznie pozowac do zdjec.


Abunia jest cudownym pieskiem, rozumiemy sie bez slow, "wyczuwamy sie", wszyscy ktorzy ja poznaja z bliska pyataja, czy nie oddalabym jej. Oczywiscie nie mam najmniejszego zamiaru.



Temat: Męska Sprawa
Ostatnio obejrzałem...i bardzo polecam.Genialny pod wieloma względami film krótkometrażowy.

"MĘSKA SPRAWA"

Etiuda filmowa w reżyserii Sławomira Fabickiego z 2002 roku
języki: polski angielski francuski niemiecki

Przekonująca, zrealizowana w konwencji dokumentu, czarno-biała (ale zrobiona na pozytywie kolorowym, z efektem "zabrudzenia") etiuda studenta łódzkiej Filmówki.

Bartek ma 13 lat i pochodzi z biednej łódzkiej rodziny. Matka z trudem utrzymuje dom, składając plastikowe lalki. Ojciec, były piłkarz-amator, jest bezrobotny. Swoje frustracje wyładowuje na chłopcu. Bije go. Coraz częściej też pije. Bartek ma trudności w szkole - jego dzienniczek jest pełen uwag o złym zachowaniu na lekcjach, wybrykach na przerwach, nieznajomości wzoru na objętość czworościanu foremnego... Chłopiec należy do drużyny piłkarskiej, prowadzonej przez chorobliwie ambitnego nauczyciela wf, któremu marzy się czwarty z rzędu puchar w nadchodzących międzyszkolnych mistrzostwach. Krzykiem, wyzwiskami a nawet szantażem bezwzględny trener zmusza chłopców do absolutnego posłuszeństwa i maksymalnego wysiłku. Opamięta się dopiero wtedy, gdy na plecach Bartka zobaczy ślady ojcowskiego paska. Bartek tak naprawdę ma tylko jednego przyjaciela, kundla, którym opiekuje się w schronisku. No ale pies ma być uśpiony, bo jest stary i chory, i nie ma pieniędzy na jego utrzymanie. Prawdziwie pieski świat. To przeciwko niemu chłopiec podejmuje desperacki akt buntu.

"To film, który boli. Truizmem byłoby stwierdzenie, że jest przejmujący - bo my jesteśmy w tym wypadku przejmujący: przejmujemy ból i upokorzenie od młodego bohatera, przyjmujemy je na siebie, wychodzimy z kina pobici. Fabicki nie epatuje aktem przemocy, on się dokonuje między kadrami, dla nas zostaje obraz zaszczutego dziecka, które dzieli wspólnotę losu ze zdychającym w azylu psem." (Wojciech Kuczok "Kino")

"Podziwu godna jest przede wszystkim równowaga, jaką udało się zachować twórcom, między brutalnym naturalizmem tła a subtelnym portretem psychologicznym 13-letniego chłopca maltretowanego przez ojca i tyranizowanego przez nauczyciela wuefu. Sepiowe zdjęcia Bogumiła Godfrejowa pokazują świat pozbawiony barw, ale przecież nie piękna - stłamszonego, zdegradowanego, ignorowanego. Nie byłoby jednak tego filmu, gdyby nie rewelacyjny Bartosz Idczak w roli głównej. Ten chłopak ma urodę, wrażliwość i talent -automatycznie nasuwają mi skojarzenia z małoletnim Jean-Perre Leaudem z 'Czterystu batów' Truffauta." (Bartosz Żurawiecki, "Film")

MĘSKA SPRAWA. Reżyseria i scenariusz: Sławomir Fabicki. Zdjęcia: Bogumił Godfrejów. Scenografia: Sebastian Molski. Dźwięk: Ewa Bogusz. Montaż: Joanna Fabicka. Kierownictwo produkcji: Tomasz Stefaniak. Obsada aktorska: Bartosz Idczak (Bartek), Mariusz Jakus (Trener), Marek Bielecki (Ojciec), Katarzyna Bargiełowska (Matka), Tomek Holiński (Braciszek), Andrzej Wichrowski (Szef schroniska dla zwierząt), Grzesiek Król (Siwy), Mariusz Pilawski (Dyrektor szkoły), Katarzyna Chmara (Katechetka). Produkcja: PWSFTviT. 2001 rok, kolor, 25 min.

Nagrody

* Nominacja do studenckiego Oscara (Annual Student Academy Awards), 2001
* Najlepszy Europejski Film Krótkometrażowy na MFF w Stuttgart/Ludwigsburg, 2001
* Najlepszy Film Krótkometrażowy ARCIPELAGO FILM FESTIVAL, Rzym 2001
* Pierwsza Nagroda Stowarzyszenia Niemieckich Producentów Filmowych i Telewizyjnych oraz Pierwsza Nagroda Jury na MFFK w Monachium
* Najlepszy Europejski Film Krótkometrażowy na MFF w Edynburgu, 2001
* nominacja do Felixa, Europejskiej Nagrody Filmowej, 2001
* Grand Prix na MIĘDZYNARODOWYM FESTIWALU ETIUD STUDENCKICH "MEDIASCHOOL" w Łodzi, 2001
* Grand Prix i Nagroda Publiczności na MFF w Kijowie, 2001
* Najlepszy Film Fabularny na MFFK w Teheranie, 2001
* Najlepszy Film Fabularny MF SZKÓŁ FILMOWYCH, Meksyk 2001
* Najlepszy Film Fabularny MFFK w Nowym Jorku, 2001
* I Nagroda na MIĘDZYNARODOWYM FESTIWALU STUDENCKIM w Nowym Jorku, 2001
* Nagroda za najlepszy film zagraniczny na FESTIWALU ETIUD STUDENCKICH WGIK, Moskwa 2001
* Nagroda Główna TYGODNIA FILMÓW KRÓTKOMETRAŻOWYCH w Regensburg, 2001
* Nagroda Krytyków i Nagroda Jury Młodych na MFFK w Clermont-Ferrand, 2002
* Złoty Lew - I Nagroda na MIĘDZYNARODOWYM FESTIWALU FILMÓW STUDENCKICH w Tai Pei, 2002
* nominacja do Oscara w kategorii: film fabularny krótkometrażowy, 2002



Temat: Humor
---------OooO---------
Rozmawia dwóch dresiarzy:
- Wiesz furę mam. Skroiłem. Ale prawko to juz sobie kupię...

---------OooO---------
Pasazer polozyl swoje walizki przy odprawie w Nowym Jorku i powiedzial do urzednika:
- Lece do Los Angeles. Chce, zeby ta walizka poleciala do Miami, a te dwie do Seattle.
- Bardzo mi przykro, ale nie mozemy tego zrobic.
- Dlaczego nie? Zrobiliscie tak ostatnim razem.

---------OooO---------
Co to jest archeologia?
- To szukanie... w gruncie rzeczy.

---------OooO---------
Na czym polega przewaga majtek starego typu nad stringami?
- Stare majtki można było jeszcze użyć, po ich okresie świetności, jako ścierkę do kurzu.

---------OooO---------
Siedzi sobie wilk na skale i rozmarzony obserwuje latające orły. Gdy jeden z ptaków wylądował wilk mówi:
- Kurde, wy to macie fajnie. Tak sobie latacie pod chmurką, tak w lewo, a potem w prawo. Po prostu super, ta wolność!
- Bosko jest - odpowiada orzeł - ale, tak naprawdę, to nic trudnego...
- Nie opowiadaj!
- Naprawdę! Siedzisz na skale, to weź sobie rozpęd, podskocz na krawędzi pomachaj rękoma i potem się wyluzuj. Pamiętaj, wyluzowanie się jest najważniejsze.
Wilkowi pomysł się spodobał, więc wziął rozpęd, zeskoczył z urwiska, macha rączkami, ale niestety spada. Więc myśli sobie:
"Spokojnie, kurna! Muszę się wyluzować!" - no i macha szybko łapkami. Podlatuje do niego orzeł i pyta:
- Ty, wilk, a właściwie to umiesz latać?
- No, nie...
- To ty żeś się, kurna, ładnie wyluzował...

---------OooO---------
Bajka o kolorach
Lila, rusz d_pę

---------OooO---------
Lekcja biologii. Dzieci wymieniają znane im zwierzątka. Małgosia zna zwierzątka takie jak króliczek, piesek, kotek, gołąbek, żabka. Grzesiu wymienił wróbelka, niedźwiadka, konika, a nawet słonika. Natomiast Jasiu mówi, że jest takie zwierzątko jak "sowa na kółkach". Zdumiona Pani domaga się wyjaśnień, więc Jasiu proponuje, że jutro przyprowadzi "sowę na kółkach" do szkoły!
Następnego dnia zaciekawiona Pani widzi, jak do sali Jasiu wprowadza swojego dziadka w wielkich okularach i na wózku inwalidzkim.
- To jest właśnie "sowa na kółkach"
- Ależ Jasiu, twój dziadek w niczym nie przypomina sowy!
- Tak? No to chwila. Dziadek, jakbyś miał tak ze 20 lat mniej, to co byś zrobił z tą panią?
- Uhuu, uhuhuuu...

---------OooO---------
- Jakie jest pozdrowienie nazi-informatyków?
- Zip File!

---------OooO---------
Humor z zeszytów szkolnych
- Woda słona zawiera w sobie sól, a słodka cukier.
- W karczmie muzykant rżnął skrzypce od ucha do ucha.
- Konopnicka żyła od urodzenia aż po śmierć.
- Prostokąt różni się od kwadratu tym, że raz jest wyższy, a raz szerszy.
- Jontek na swoim zegarze w chałupie znalazł wskazówki do życia.

---------OooO---------



Temat: rower, trening kondycyjny
celofan

Piszę do właścicieli AST-ów i rowerów.
Ciekaw jestem jakie dystanse pokonują wasze psiaki biegnąc przy rowerze .
Ja zacząłem od 5-iu km. miesiąc temu. Teraz Borys biegnie 18-20 km ze średnią prędkością 11km/h. (mam licznik przy rowerze )Z tym że robię mu przerwę na picie w połowie dystansu.
Ciekaw też jestem jak do biegania ma się dieta waszych psów no i jak mają się wasze psy do innych , nie biegających psów tzn. są agresywne, obojętne zatrzymują się czy nie.
Borys ma tendencję do wyprzedzania mnie co jakiś czas ale wtedy i ja przyspieszam . Okazuje się że amstafy to całkiem szybkie psy bo licznik wskazał prędkość chwilową 37 km/h.
Pytanie ostatnie : z jaką prędkością biega człowiek...

izik

wow, ja narazie trenuje na rowerze z Vemonem półtora tygodnia !
i jade z nim jakieś 6 km. i mniej wiecej w połowie jest rzeczka w ktorej pije wode, jaką prędkością jade .. ? niewiem nie mam licznika.. ale kupie ale wiem ze sa szybkie asty bo nieraz jak Vemon leci na maxa to lecimy bardzo szybko !

Mari

my zaczynaliśmy od 3-4 km a zakończyliśmy (z powodu letnich upałów i braku apetytu) na prawie 26km. narazie daliśmy sobie spokuj z rowerkowaniem i powoli zabieramy się za ciężary

izik

Mari napisał:
powoli zabieramy się za ciężary

ja dopiero tak za 1-2 miechy
narazie rowerek i troche skakanie do gryzaka

Arni

A ja z moim to spokojnie tak 5-6km co drugi dzień!
Z tym,że może ze trzy razy zapedałuje reszte Arnold wykonuje za mnie ze średnią prędkością 18-20 km/h.(moja waga to 110kg +12kg rowerek)
Niestety jeździmy tak po 23 ,jak inni właściciele piesków się nie szwędają bo mój pies jest aspołeczny

celofan

Trochę czasu minęło...
Teraz Borys biega 24-33 km ze średnią prędkością 11,4 - 12,6 km/h.
Przerwy robię teraz nie tak często bo co około 8 km.
Zaznaczam że pies sam sobie wyznacza tempo truchtu czy biegu.
Widzę baaardzo wyrażną poprawę kondycji i mam świetny ubaw kiedy w zabawie , taki "mały" (27,5kg) piesio po 15 minutach wykańcza 50-cio kilowego tosainu
V-max. zanotowałem 39,6 km/h
Po takim treningu śpi resztę dnia.

Kati
Moderator

Ja jeżdzę ok 2 godziny, z różną prędkością (nie mam licznika), ale Raptus zazwyczaj biegnie truchtem.
co do reakcji na psy, to jest różnie. Nieraz musimy się zatrzymać, bo Raptus się czai, ale jak pies jest mały i niezainteresowany spotkaniem to tylko lekko szarpnę smycz i jedziemy dalej.

celofan napisał:
i mam świetny ubaw kiedy w zabawie , taki "mały" (27,5kg) piesio po 15 minutach wykańcza 50-cio kilowego tosainu

Ciężkie psy zazwyczaj są mniej sprawne od mniejszych i lżejszych, wieć to nie powinno być zaskoczeniem.
Jednak jednostajny długodystansowy bieg bardzo poprawia kondycję.

celofan

Napisałem o tosainu bo wcześniej tenże nie bawił się Z Borysem a raczej Borysem .
A co do innych psów...no cóż. Wszystko zależy od właściciela.
Kiedy jadę i z daleka zobaczę psa bez smyczy , zatrzymujemy się i czekam aż tamten zostanie zapięty. Większość właścicieli psów to inteligentni ludzie
A jeśli nie zauważę na czas albo właściciel(ka) jest ignorantem w tej sprawie , wtedy pies biegnie do mojego a właściciel za nim i ryczy jak zażynane ciele i w zależności od nastroju , albo się zjeży tylko (mój pies)albo nie tylko ale lekkie szarpnięcie smyczy i odpowiednia komenda wystarczą.

mlody

z tego co wyczytalem gdzie na necie albo w ksiazce gdzies to mozna tylko pol godziny chyba ze sie zrobi dluga przerwe zeby psa nie przemeczac

Kati
Moderator

mlody napisał:
z tego co wyczytalem gdzie na necie albo w ksiazce gdzies to mozna tylko pol godziny chyba ze sie zrobi dluga przerwe zeby psa nie przemeczac

cikawe, kto wymyślił takie rewelacje
Pół godziny dla psa to wcele nie jest za dużo. Chyba że dla jakiego zapasionego nie sportowca.

celofan

MŁODY , musiałeś coś pokręcić albo miałeś coś innego na myśli niż ja.
Może tu chodzi o jorka (żart)

NINJA

Wszystko spoko, tylko tez trzeba pamietać o odpowiedniej temperaturze wody w trakcie treningu, rozgrzane ciało i zimna woda = angina.
Picie z rzeczki też nie jest najlepszym rozwiązaniem
My jezdzimy z szelkami z obciążeniem, w zależności od formy danego dnia dostosowuje prędkość i długość dystansu.

Kati
Moderator

Dlaczego picie z rzeki nie jet dobre?

Mari

bo psiak może się czymś zatruć lub złapać jakąś chorobe

Design by flankerds.com