Menu
menu      Strona Główna
menu      pierwsz pomoc sztuczne oddychanie
menu      Pierwsza generacja praw człowieka
menu      Pierwsza miłość.com.pl
menu      Pierwsza miłość obejrzeć odcinek
menu      pierwsza polska encyklopedia Chmielowskiego
menu      Pierwsza pomoc Konspekt lekcji
menu      Pierwsza pomoc test wiedzy
menu      Pierwsza Wojskowa Spółdzielnia Mieszkaniowa
menu      pierwsza zasada termodynamiki definicja
menu      pierwsze ładowanie Nokii 2610
menu      GUS Komunikaty
menu      pragnę Misjonarki Miłości
menu      ewa pierwsza kobieta
menu      Malarstwo miłość
menu      Stu byłych pracowników pozywa Biedronkę
menu      Bardzo proszę o sprawdzenie kilku zdań.
menu      cukrzyca pierwszego stopnia
menu      wlan netzwerk keine verbindung kann nicht hergestellt werden
menu      apawlaczyk

Oglądasz posty wyszukane dla zapytania: Pierwsza Komunię Święta - wiersze





Temat: ks. Jan Twardowski
Ks. Jan Twardowski był wspaniałym poetą. Posługiwał się pięknym językiem, zawsze zrozumiałym i docierającym do głębi psychiki ludzkiej.
Ja sama mam w swoim posiadaniu parę tomików wierszy dla dzieci jego autorstwa (dostałam je w komplecie w prezencie na Pierwszą Komunię). Lubię do nich powracać. Pamiętam taki jeden wierszyk:

Pierwsza Komunia

Pierwsza Komunia z białą kokardą
jak w śniegu z ogonem ptak
ufaj jak chłopiec z buzią otwartą
Bogu się mówi - tak

Nie rycz jak osioł nie drżyj jak żaba
wytrwaj choć nie wiesz jak
choćby się cały kościół zawalił
Bogu się mówi - tak

Miłość zerwaną nieś jak gorączkę
z chusteczką do nosa w łzach
święte cierpienie pocałuj w rączkę
Bogu się mówi - tak

[ Dodano: 2007-12-25, 20:42 ]
Naucz się dziwić

Naucz się dziwić w kościele,
że Hostia najświętsza taka mała
że w dłonie by ją schowała
najniższa dziewczynka w bieli,

a rzesza przed nią upada,
rozpłacze się, spowiada -

że chłopcy z językami czarnymi od jagód
na złość babciom wlatują półnago -
w kościoła drzwiach uchylonych
milkną jak gawrony,
bo ich kościół zadziwia powagą

I pomyśl - jakie to dziwne,
że Bóg miał lata dziecinne,
matkę, osiołka, Betlejem

Tyle tajemnic, dogmatów,
Judaszów, męczennic, kwiatów
i nowe wciąż nawrócenia

Że można nie mówiąc pacierzy
po prostu w Niego uwierzyć
z tego wielkiego zdziwienia



Temat: I Komunia św. w Niemczech
Obiecałam opisać uroczystość pierwszej komunii mojego chrześniaka w Niemczech.
Wiadomo mi z róznych zródeł ,ze księza w Niemczech szczególnie sa znani z naduzyc w sprawowaniu Najświtszej Ofiary....
Otóż juz przed sama uroczystoscia dowiedziałam sie od matki mojego chrzesniaka ,ze dzieci pierwszokomunijne nie przystapia do spowiedzi przed komunia po pierwsze dlatego ,ze to nazbyt stresujące ,a po wtore przeciez dzieci takie małe grzechów nie maja.Tak zadecydował ks Biskup.ku radośći i poparciu rodziców-którzy mieli tu prawo zaprotestować -ja bym tak zrobiła.
Cała uroczystość miała charakter spektaklu w którym dzieci były głównymi aktorami-dosłownie:pląsały skakały,spiewały i mówiły wierszyki przy ogólnej owacji "widowni"
"Msze Swieta prowadziła kobieta-diakonisa -tak to sie chyba nazywa,ksiadz tylko Konsekrował Chostię-był mało aktywny.
Grała orkiestra-zespół ,za zespołem na ścianie wisiało metalowe pudełko ,które jak sie póżniej domysliłam było Tabernakulum.Komunia Swieta do reki ,na stojaco,rozdawana przez szafarzy-ksiądz o dziwo tez rozdawał....
Brakło ciszy skupienia, modlitwy, Sakrum ...
Po wszystkim -gwar,śmiechy .pozowanie do zdjeć -tak jakby Boga nie było....,a moze po prostu juz nikt nie wierzył w Jego tam obecnośc......





Temat: Najpiekniejsza chwila w życiu. Najwspanialsze wspomnienie?
W moim życiu było wiele pięknych chwil... Z pewnością należą do nich:
Kiedy pierwszy raz drżącym głosem mówiłam "Kocham Cię" i pierwszy pocałunek:) (Wszystko dotyczy mojego obecnego chłopaka - dzisiaj świętujemy pierwszy rok razem :))

Pierwsze wygrane zawody, po wielu ćwiczeniach udany serwis "górą".

Kiedy widzę moich rodziców jak idą i trzymają się za ręce - jak para nastolatków.

Kiedy napisałam swój pierwszy wiersz.

Kiedy widzę blask słońca przebijający się przez korony drzew na górskich szczytach.

Kiedy przyjmuję komunię świętą.



Temat: Ukrzyżowany na skrzyżowaniu


Ukrzyżowany na skrzyżowaniu

W tym kraju Chrystus zginąłby w tłumie
Tutaj co drugi facet jest mesjaszem
Weźmy chociażby tego spawacza spod dziewiątki
Co wieczór przemienia swoją krew w wino
Widziałem go wczoraj
Z rozpostartymi ramionami
Z palcami wczepionymi w siatkę ogrodzeniową
Wisiał
Odpuszczając grzechy świata


Zamysłem (i realizacją) przypomina mi to twoją
"Pamiatkę z pierwszej komunii".
Zderzasz ze sobą dwa światy, jako pretekst do tego
wykorzystując prostą grę pojęć i znaczeń.

Ale samo to zderzenie, a może raczej stłuczka,
nie ciągnie za sobą (dla mnie) żadnych nowych konsekwencji.

Kilka skrótów myślowych jest fajnych.
Podoba mi się "przemienia swoją krew w wino"
oraz twoja parafraza ukrzyżowania.

Ale cały wiersz nie mówi mi nic nowego,
ani nawet nic starego w nowy sposób.

Może gdybyś "skapotował" cały świat w tej kolizji,
wykazał (ale nie tylko "powiedział"), że to właśnie
spawacz jest prawdziwym chrystusem (mała litera celowo),
a jeszcze najlepiej znalazł w tym treść wykraczającą
poza codzienny pijacki banał...

Na razie pozostanę fanem "Noża w butonierce"
i (anty)fanem "Połykacza". "Anty", bo budzi
we mnie za dużo przykrych doznań.

Pozdrawiam,





Temat: CASE
[quote="circ"]

Ludziom potrzebne są autorytety i zaufane media, by nie musieć czytać miedzy wierszami i wyciągać ciągle własne wnioski ze zlepków różnych informacji.
Jestem już zmęczona zastanawianiem się i tropieniem kiedy Lisiewicz, czy Ziemkiewicz piszą rzetelnie, a kiedy nie.
Jesli czyta to forum jakikolwiek dziennikarz, prosze o miarkowanie się.
Niech pamiętają, ze każde puszczone w świat zdanie będzie im wyciągnięte nawet po 30- latach jak oni to robią Bartnikowi, Rydzykowi czy Nowakowi.

A skąd będziesz wiedziała, że to media zaufane. Jak na dzisiaj to raczej "zadufane". Dziennikarzy, od czasów komuny, za wsze stawiałem na drugim miejscu w Darwinowskiej teorii rozwoju przyrody. Na pierwszym pierwotniaki, później dziennikarze, następnie ameby, karaluchy, pluskwy i tysiąc innych gatunków robactwa, a dopiero później szczury, myszy i inne. I jak widać nie pomyliłem się. Zatem od tych "niższych karaluchów" nie możesz niczego wymagać. Jacy sa tacy są. Ich patronem powinien stać się obecnie posel SLD, a jednocześnie redaktor NIE - niejaki GADZINOWSKI. Toż to takiej zbieżności nazwiska z funkcją to by i Spielberg w Hollywood nie wymyślił.
A co do mediów, czyli gazet, stacji radiowych i TV. Każda powinna mieć obowiązek publikowanie na pierwszej stronie swego CREDO. Z tym, że i tak założyłbym się, iż wówczas wszystkie byłyby NEUTRALNE. Bozia każdemu dała rozum, aby z niego korzystał. A jak go chce pokarać, to mu go odbiera. I na tym polega to nasze życie na tym łez padole.



Temat: Kontakty z konkurencją.
można i na SB porównywać, jak kto chce, proszę bardzo:



[Wto 16:12] Asterix: pam param
[Wto 16:15] Asterix: ide jesc Żonka woła
[Wto 16:43] Asterix: jestem
[Wto 16:47] graf61: Cześć, jak tam wena?
[Wto 20:28] tmk: piszemy piszemy, myśle że jobla dostanę za wiersze o Was
[Sro 10:00] graf61: Arek, ale masz szlachetną posturę! Wiosna to, czy Święta?
[Sro 11:05] ankaga1: a tutaj zima się chyba zaczyna...

jak widzisz Asterixie SB służy do prowadzenia luźnych dialogów. tak u nas jak i u Was.

u sąsiadów nowy użytkownik, o jakże groźnym loginie pitbull napisał:

Obserwowałem przedborskie Fora od tygodni. Ciekawie tu u was. Wybrałem to Forum, bo niezależne i dynamiczniejsze. Konkurencja mi nie odpowiada. Niby to kulturka, ale pod skórą nienawiść i cynizm. Ostatnio nawet wprowadzili cenzurę. Teraz, w święta na celownik wzięli księży. Chodzi o Misterium w domu kultury. Dostało się nawet leżącemu w szpitalu, a obecnie we własnym łóżku proboszczowi. Pewnie ci, tak bezkarni dzięki anonimowości w internecie bohaterowie, jutro pójdą w pierwszym szeregu do komunii, krzywiąc gęby do kapłanów, których dziś znieważają.
Wesołych Świąt Wszystkim !

również życzymy Wesołych Świąt. wybrałeś tamto forum - wolność wyboru, nikt Cię nie zmuszał do wyboru. ale tam nie widzisz nienawiści i cynizmu. zabawne jest jak ktoś obrazi burmistrza czy sekretarza. wolność słowa, wszystko wolno. u Was też bezkarni i anonimowi bohaterowie są i obrażają burmistrza i sekretarza, podpisują się pod tym z imienia i nazwiska? ale rozumiem. proboszcza nie wolno a burmistrza i sekretarza można zmieszać z błotem i też iść w pierwszym szeregu do komunii, to nie będzie grzechem. przyznam Ci się że pójdę do komunii, ale nie w pierwszym szeregu. co innego wierzyć w Boga i szanować wiarę, ale ksiądz jest tylko księdzem i człowiekiem. księża są różni. ja wierzę w Boga, a nie w księdza i mam prawo oceniać księży. ja nie znieważam wiary, Boga czy kościoła. w misterium chodziło o to, że w innych kościołach księża nie robili problemu z wystawienia Misterium w kościołach, a u nas musiało być w domu kultury. to tak jakby Droga Krzyżowa była odprawiana np. na boisku. to nie był festiwal piosenki turystycznej tylko Misterium Drogi Krzyzowej. przyjrzyj się naszym księżom. ciągle tylko na wszystko daj. a gdzie ofiary? opłaty za msze? śluby? pogrzeby? kolęda? po co zlikwidowano radę parafialną? po to żeby ludzie nie wiedzieli ile parafia ma dochodów. najłatwiej jest wołać. w Bąkowej Górze ksiądz nie woła, ludzie sami dają bo wiedzą jaki jest gospodarny. współczuję księdzu proboszczowi choroby i życzę szybkiego powrotu do zdrowia.

z poważaniem

[ Dodano: 2008-03-21, 11:29 ]



Temat: wazne!
pan Mirek sobie poradzi ma silne opracie w swoich rodzicach, rodzeństwie w rodzinie i w znajomych... malutki synek jak moja mama twierdzi zapomni.... pewnie nie do końca wie co się z jego mamą stało... wiem że śmigał na rowerku po wsi pod opieką siostry pana Mirka w sobotę bo była śliczna pogoda...

kilka dni przed śmiercią pani Dorotka przyjeła ostatnią Komunię swiętą nie chciała kaplana ze swojej prarafii a tego z naszej .... naszego proboszcza... bo to on udziełał jej ślubu!
jutro jest jej pogrzeb o 15 ...
zmarła w wielkich cierpieniach przy niej były jej koleżanki z pracy(które uciekły zresztą ja też bym nie wytrzymala), mąż i ojciec diakon i obaj trzymali ją za ręce... jeden za jedną a drugi za drugą... modlili się...
moi mali kuzyni (dzieci mojego kuzna którzy obecnie chodza do podstawówki) mówili że dziś był apel... uczcili panią Dorotkę minutą ciszy... oni jej nie pamiętają (znaczy się obecni uczniowie) a my absolwęci tak... będą specjalne autobusy podstawione dla klas od 4-6 jestem pewna że mnóstwo ludzi ją pożegna jednak beze mnie ja będę o tej porze w pracy ale mama obiecala z siostrą że pożegnają panią Dorotkę w moim imieniu... jeden z moich kuzynów ktory ma teraz 26 lat należał do pierwszego rocznika które wychowala pani Dorotka....
z bólem serca patrze na klepsydre... nie wiem ile wam podawalam lat ale miala 44 lata... pięknie pisze wierszem ks. Twardowskiego "śpieszmy sie kochac ludzi tak szybko odchodzą..."
widzę twarz pani Dorotki taką poważną ale matczyną, dobrą, sedeczną kiedyś codziennie ją widywalam... bo mieszkam na przeciw szkoły a teraz....

Iza dziękuje za modlitwę...



Temat: Bracia Slowianie


Istvanbarat, ciebie juz nic nie usatysfakcjonuje poza wjazdem Slobo do
srodmiescia Waszyngtonu na bialym koniu na czele defilady zwyciestwa VJ
(Vojska Jugoslavije). W porzadku, czekaj cierpliwie, wszak prawda zawsze
zwycieza.
Stary Wiarus


Widzi Pan, ja juz kilka razy wytlumaczylem, ze nie jestem ani fanem
Milosevica, ani fanem jego rzadzacej SPS. Milosevic mi sie wydaje na
podstawie informacji ( w tym przeczytanych miedzy wierszami) srednio
utalentowanym politycznie nudnym aparatczykiem, ktory podjal kilka fatalnych
decyzji, kilka decyzji zas nie podjal co moze byc gorsze niz gdyby podjal
zle. Nie Milosevic jest w tym wszystkim wazne. Wazne jest tylko zachowanie
ciaglosci konstytucyjnej panstwa, ktory to fakt jak widac niektorzy z
"demokratycznej" opozycji rozumieja znakomicie.

Ja dawno jestem juz ponad tym prymytywnym "antySLDyzmem" ktory Pan swiadomo
lub nieswiadimo uprawia. Uwazam ze nie pozwala on nic rozumiec ze spraw
ktore dzis sa najwazniejsze  w polityce wPolsce i na swiecie.

Podam Panu przyklad:
Niedawno sluchalem przez kilka minut w TOK FM rozmowe na temat korupcji
wsrod sedziow, a wlasciwie w calej wymiarze sprawiedliwosci w Polsce.
Najpierw zadzwonil sluchac i powiedzial rzecz (dla mnie) przerazajaca. Jego
syn niedawno skonczyl prawo, juz na pierwszych latach przychodzili jawnie na
uczelnie PANOWIE i werbowali przyszlych prawnikow, fundujac im samochody,
stypendia itd. W zamian za przychylnosc w przyszlosci. Jego syn nie dal sie
werbowac. Obecnie pracuje jako prokurator i widzi codziennie swoich bylych
kolegow razem z ich klientami, ale jego byli koledzy bynajniej nie pracuja
jako adwokaci.
Tuz po tym zadzwonil sluchac, ktory oznajmil, ze przyczyna korupcji jest to,
ze w wymiarze sprawiedliwosci pracuje cala masa pracownikow, ktorzy swoje
wyksztalcenie zdobywali jeszcze w latach komuny...

I tu jest suka pochowana ... ja bym na miejscu tego drugiego sluchacza
przynajmniej w tym momencie zrezygnowal z telefonu. Ale facet nie zrozumial
podstawowej rzeczy : jaka powinna byc podstawa owego fundatora stypendium,
ktory widzi ze jego podopieczny awansuje za wolno !

Vizvary





Temat: Matura
Moze w uniesieniu gniewu niedokladnie sie wyrazilem...
Parabola - co to jest kazdy wiedziec powinien - zgoda - matma sie klania.
Ale uzywac takich "nowomowowych" sformolowan - to idiotyzm. Jakis gosciu (lub inna zgredka) ma nalecialosci "nowomowy" z czasow komuny. To moje pokolenie uklada te bzdurne temnaty i wstyd mi za nich. A ten egzmin - to jedno wielkie GOWNO nie zmienione od cwierc wieku - te same postacie te same idiotyczne podejscia do tenatow...
Milosz-srylosz - i ex-komunista Rozewicz (przypominam, ze wywalili go ze szkoly przed wojna za poglady komunistyczne co potem znacznie ulatwilo mu kariere w PRL-u).
Nie wspomne juz o tym, ze bezczelnie plagiatowal Thomas Stearns Eliot'a.

Czy nauczyciele i ten caly polski MEN czy jak mu tam naprawde nie wyjda poza okres "klasykow" ?
Czy nie widza, ze teraz czyta sie nie "Dziady" czy "Lalke" (lalka moim zdaniem prawie bez przerobek nadawala by sie na Soap oper'e) ale Sapkowskiego, Grochole, Wisniewskiego, Onichimowska, Burgess'a, Tolkien'a - a wiecie dlaczego tych lektor sie nie przerabia ? Bo wapno pedagogiczne nic nie czuje - nie rozumie - kompa nie umie jeden z drugim odpalic no to i jak maja zaczaic "Samotnosc w sieci" ?
Pewnie pierwsze co im sie kojarzy to bajka o rybaku i zlotej rybce... Bo jak w sieci..
Dalatego trzymaja sie tych antycznych nic nie znaczacych lektor (qrna dla mnie juz byly antyczne - a wiecie zem nie najmlodzszy na tym forum). Nikt nie analizuje tekstow The Beatles - a przeciez to klasyka - ile ludzi na Swiecie wie kto to John Lenon i zna jego wiersze a ile osob wie kto to ten Tadeusz Rozewicz...
Ale sie wkorzylem !!! Ide na lunch - jescze kiedys wroce do tego tematu.

PS. Dora - spoko - zdalas (wiem z dobrze poinformowanych zrodel). Zobaczysz ze teraz kazdy nastepny egzamin bedzie latwiejszy (mniej stresu - przynajmniej u mnie tak bylo).



Temat: wlasciwe dac rzeczy slowo... - bzduropisarstwo, nierzetelnosc "wybiórczej" / nowy portal


ponizej wiec raczej o samej "wybiórczej", niz o portalu...

panie i panowie redaktorzy "wybiórczej" (gazety "wybiórczo" dobrze
poinformowanej) powinni NAUCZYC SIE takiej podstawowej i prostej rzeczy,
ze chodzi o zbiornikowce jednoposzyciowe lub dwuposzyciowe
(podwójnoposzyciowe)


Nie chcę tu bronić nierzetelnych dziennikarzy, bo sam nieraz przecieram
oczy ze zdumienia, kiedy "Wyborcza" pisze o Szwecji. Błędnie podawane
są fakty, które można sprawdzić w pierwszej lepszej encyklopedii
(przykładowo w jednym z artykułów dziennikarzowi udało się błędnie
podać nazwę jeziora, nad którym leży Sztokholm, wysokość najwyższego
szczytu i liczbę regionów, na które Szwecja się dzieli), a sprostowania są
po
prostu ignorowane. Wątpię jednak, by "Wyborcza" była pod tym względem
wyjątkiem, a co za tym idzie, by Twój mocno emocjonalny atak na nią był
uzasadniony.

Określenie "wybiórcza" ma być w Twoim pojęciu pejoratywne, a na dodatek
sugerować, że istnieją jakieś gazety "niewybiórcze". Po upadku komuny
i zniknięciu cenzury gazety miały pisać prawdę, ale mało kto uświadamiał
sobie, że prawda może być różna, że tę samą informację można podać
w różny sposób wcale jej nie fałszując. Wielu nie zdaje sobie z tego sprawy
do dziś i żąda, by gazety były obiektywne. Tymczasem nigdzie na świecie
gazety nie są obiektywne, lecz mają swoje sympatie i antypatie, jedne są
prawicowe, inne lewicowe. Czytelnik musi zdawać sobie z tego sprawę
i umieć czytać między wierszami.

Weźmy np. pod uwagę takie zdarzenie: trzech pijanych bezrobotnych
zamarzło na śmierć. Przede wszystkim gazeta może "manipulować" tą
informacją dając ją na czołówkę albo na dziesiątą stronie w rubryce
"zdarzyło się". Opozycyjna gazeta lewicowa da pewnie tytuł "Umierają
bezrobotni", prawicowa prorządowa "Alkohol przyczyną tragedii" i trudno

i porzucić mit o obiektywnych gazetach.

Paweł





Temat: Pierwsza Komunia Święta
Właśnie wróciłem z Bytomia, gdzie w kościele pw. Trójcy Przenajświętszej przyjmowała pierwszy raz Komunię św. moja córka chrzestna.

Kilka obrazków z "wystawy":
- Nowe zastosowanie dla gotyckiej ambony - jeden z kamerzystów ustawił tam na statywie kamerę, która filmowała nawę główną z góry. Jest szansa, że dzięki temu ambona się ostanie.
- na początku - zagajenie. Głównym tematem - Jan Paweł II.
- lekcja pierwsza i druga - dukana przez dzieci.
- psalm responsoryjny - śpiewany przez chórek (nadużycie!)
- homilia - głównym tematem osoba Jana Pawła II. O Ofierze Mszy świętej oczywiście ani słowa.
- Po prezbiterium szwędało się od kilkunastu do (w porywach) kilkudziesięciu fotografów i kamerzystów. W pewnym momencie podczas homilii celebrans wraz z wiernymi mogli obejrzeć żałosną scenkę, gdy jeden z kamerzystów (najprawdopodobniej "koncesjonowany" wziął za frak innego kamerzystę, który mu przeszkadzał w pracy i przy użyciu siły wyrzucił go do bocznej nawy.
- Zamiast Credo było "odnowienie przyrzeczeń chrzcielnych". Czworo wydelegowanych dzieci odnawiało je trzymając jedną z rąk na chrzcielnicy. Niektóre lewą, niektóre prawą. Jak komu wygodnie. Do 3x "czy wyrzekasz się" i 3x "czy wierzysz" ksiądz proboszcz dołożył jeszcze 2x "czy przyrzekasz". Było tam coś o słuchaniu rodziców, dobrej nauce w szkole itp. Dzieci powiedziały, że przyrzekają, a proboszcz stwierdził, że "taka jest nasza wiara"...
- Jak przystało na wielką uroczystość parafialną, celebrans używał Drugiej Modlitwy Eucharystycznej
- Po konsekracji lud wierny usłyszał: "Spraw, aby lud Twój wzrastał w miłości razem z naszym papieżem Janem Pawłem, naszym
Biskupem Janem... z naszym zmarłym papieżem Janem Pawłem i obecnym biskupem... papieżem Benedyktem szesnastym oraz całym duchowieństwem"
- balaski zostały przystrojone białym płótnem. Ciekawe tylko po co, skoro pierwszej komunii udzielono potem procesyjnie-gęsiego i na stojąco?
- dzieci po wykomunikowaniu zamiast wrócic do ławek i czynić dzięki Panu Bogu, stały karnie w dwurzędowej procesji, TYŁEM do ołtarza, która ruszyła do ławek dopiero po zakończeniu pierwszej Komunii św.

po południu dzieci przybyły na nabożeństwo. Około 20 minut trwało nawoływanie przez wikarego dzieci, które miały "mówić wierszyk". Dzieci "mówiące wierszyki" i dwoje rodziców usiadły na długich ławach przed prezbiterium. Weszła "ekipa", proboszcz zaintonował "pieśń na wystawienie Najświętszego Sakramentu", czyli "Jezus jest tu (...) o wznieśmy ręce...". Kilkoro dzieci podniosło. Ksiądz tymczasem wystawił monstrancję i ustawił ja na tabernakulum. Ksiądz zagaił, że "maj jest miesiącem maryjnym" i w związku z tym odmówił z dziećmi kilkanaście wezwań pseudolitanijnych z jakiejś książeczki dla dzieci. Potem wikary powiedział dzieciom, że można usiąść. Dzieci podniosły się z kolan. Wraz z nimi CAŁA RESZTA KOŚCIOŁA (przypominam, że monstrancja NADAL jest wystawiona na tabernakulum, a przed nią klęczy proboszcz i ministranci!). Potem kolejny pluton dzieci zaczął odklepywać swoje wierszyki. Na zakończenie dwoje rodziców NA SIEDZĄCO modliło się do mikrofonu słowami "dziękujemy Ci Boże za dar rodzicielstwa i wychowania dzieci" itp. Potem odmówiono Ojcze Nasz, proboszcz udzielił błogosławieństwa (niektórzy ludzie odruchowo pacnęli na kolana), schował monstrancję i zaintonował "niechaj będzie pochwalony Przenajświętszy Sakrament". Na koniec "nabożeństwa" do prezbiterium wniesiono kilka ławek i rozpoczęła się 40-minutowa sesja fotograficzna. Dzieci skakały, biegały przed tabernakulum, w kościele panowała atmosfera pikniku...

co widział i co Wam opisał
--
pjo



Temat: Kronika tygodnia

Użytkownik bogdan.

Ezechielz schrieb:
| Użytkownik "MJ?"
| Kronika tygodnia

| 1.Pon
| Budziki pełzają po stołach. Poranek grzebie nocną ciszę.
| Spieszą do roboty ludzie, wyszarpnięci z mgły.

| Obok czasomierza zalany w trobę ślimak wślizguje się do szklanki
| oj chce się pić :)

Wychodze na pole


Nic nowego; znów ruszyły trybiki.


| 2.Wto
| Pada deszcz - na drzewach płaczą z zimna resztki liści.
| Piszę wiersz o jesieni - może zamienię go na coś pożytecznego.

| Nie dość, że krople zapaćkały mi szybę,
| to jeszcze zmoczyły moje prześcieradło. Cholerny deszcz :)

podpieram sie lewą ręką pod bok


Zbieram mokre liście. Zapełniam kompostownik.

| 3.Sro
| Wieszałem się kilkakrotnie na wskazówkach autorytetów,
| ale wciąż spadali ze zmurszałej ściany. Dlatego jestem.

| Postanowiłem zamienić zegar wskazówkowy na elektrona.
| Nie drażnią mnie kształtami wąsów wskazówki o 4:20 nad ranem. :)

prawą ręką przysłaniam oczy przed słońcem


Spóźniłam się tej jesieni, albo ona przyszła zbyt wcześnie. Jakiś uśpiony
owad użądlił mnie w palec.

| 4.Czw
| Mam skrupuły - całowałem ją tylko przez zwiędły liść.
| Zaczynam ubierać się w różne usprawiedliwienia.

| Ależ mi się ten zwiędły liść podoba. Nie mam skrupułów.
| Szukam partnerki po drugiej stronie liścia. :)

Odchrząkuję cicho


Jeszcze dziś mnie boli, czy będę pamietać, aby nakładać rękawice?

Liście, liście; jak wiersze, pod jesiennym drzewem czekają.
Jeśli nikt ich nie zgrabi nie zbierze, wiatr je roztrwoni, rozniesie
Wiosną użyźnią ziemię, a drzewo zachłyśnie się nowozielonymi.

| 5.Pia
| Kontynuuję naukę otwierania ludzi wytrychem.
| Na niebie kometa ciągnie za sobą ogon ciekawskich.

| Są skuteczniejsze metody: wysadzanie trotylem. :)
| Proponuje ogon komety zapleść w warkocz.

Przełykam ślinę


Tyle rzeczy do zrobienia. Tyle spraw poodkładanych.
Jeszcze dziś w DK przesłuchania do konkursu piosenki.

| 6.Sob
| Wracam z długiego spaceru pod rękę z samym sobą -
| potem stawiam samemu sobie butelkę mocnego mirażu.

| Przyjaciel lustro zawsze pije tyle co ja
| i pada razem ze mną zasypiajac na stoliku,
| dlatego lubię z nim p o r o z m a w i a ć czasem

Patrzę w niebo


Pierwszy Ogólnopolski Festiwal Piosenki Bolesława Klimczuka,
pod patronatem żony, Krystyny. W jury, także Marek Klimczuk, syn.
W murowanie tablicy i koncert laureatów. A także koncert Przyjaciół;
czyli cała plejada znanych i cenionych Gwiazd. Tak już będzie co roku.

| 7.Nie
| Za ogrodzeniem z iluzji budują muzeum marzeń.
| Ale dziś odpoczynek - eksponaty mogą poczekać. Taki spokój...

| Kiedy ostatnim razem przeskoczyłem przez to ogrodzenie
| pomyślałem, że świat da się naprawić, wystarczy posłać komunę do komunii

Mówię: "jutro chyba będzie padać"


Relaks. Muszę wykorzystać karnet na basen.
Jutro znów do pracy. I abarot.

| MJ?

| Wybacz mi te głupie dopiski, nie mogłem się opanować.
| Ale ten pocałunek przez zwiędły liść jest świetny! :)


Lepszy niż przez szybę?

Wybacz mu - nie wiedział co robił - mi takoż


Mnie też, wybaczysz?

| pozdrawiam
| Ezechielz
i bogdan.p


i Hal

Ps. Fajny pomysł Januszu i myśli takie poetyckie(Twoje).

H.





Temat: kwadratura koła


| KWADRATURA KOŁA

| od kiedy mistrz Leonardo
| wpisał człowieka w okrąg
| sprawy sztuki
| potoczyły się nieco bardziej gładko
| w kierunku piękna
| prostoty i ładu

Witaj, Makan,

Tekst mnie troszkę rozbawił. Choćby powyższe stwierdzenie,
że od czasu Leonardo da Vinci sprawy sztuki się potoczyły bardziej
gładko...otóż według mnie nieprawdą jest. Że bardziej gładko ( niż
w starożytności ? W Bizancjum ? ), że w kierunku piękna, ładu,
prostoty ( owszem, renesans klasycyzował, ale 'sprawy sztuki' to już
inna historia :) )


"gładko" - mam na myśli otwarcie drzwi dla sztuki, "nieco" - czyli właśnie nie

zawsze jednak było łatwo forsować nowe teorie, w sztuce też; ale łatwiej niż
przed renesansem -


| inaczej świat
| ten nadal telepie się z boku na bok
| nieustannie wstrząsany
| wybuchami wulkanów
| wojen i przewrotów

Dlatego 'inaczej' wydaje mi się pretekstem do powstania
pierwszej strofki - i pewnie całego wiersza ( na opozycji fajnie rośnie:) ).


Tak - sztuka ze swoim idealizmem w opozycji do codzienności i przygnębiających
realiów ...


Dodam, że w sztuce też mamy ciągłe wojny, przewroty, erupcje
wizji i koncepcji.


Prawda to, ale zwykle bezkrwawe - oczywiście nie bez wyjątków (np. ucho v.G. ;-
))
Ponadto nie rozumiem formy wyrzutu ('telepie się')

"telepanie się" to opozycja do "toczenia się"
tak jak druga strofa w opozycji do pierwszej

 tej


strofki : że wojna, przewrót, wstrząsy, to co ? To tylko forma dialogu
miedzy ludźmi; był kij, proca, kusza, tank, plastik. Ani
słowa o treści dialogu...a jeżeli jest ona na tyle poważna, że bez
uśmiercenia dyskutanta się obyć nie może ? Bo jest jak ekstrakt z tojadu ;) ?
Sama przemoc o niczym negatywnym nie świadczy na miarę ogółu;
że część jest świrnięta, oraz o tym, że część się broni, na przykład.
Reasumując : dziecinna strofka numer dwa.


Być może ... rzeczywiście, z tej jestem najmniej zadowolona ...


| nasze indywidualne wysiłki
| dopasowania się do wzorca harmonii i symetrii
| przypominają ciągle
| męki Iksjona
| rozpiętego na ognistym kole

Fajne nawiązanie do piekła na ziemi, zahaczenie bez zbędnych epitetów
o idealistyczną koncepcję świata.  


Dzięki - i dla tejże strofy właściwie powstały dwie pierwsze ...


| pozostajemy
| nieociosani

No i co mnie nie ujmuje obok powyższego, to tendencje
podmiotu lirycznego do jednorazowego ujęcia, zapakowania w szyld
cywilizacji całą niemalże, za środki : kawałek mitu, symbol
renesansu - może klasyki w pewnym rozumieniu - rąbek filozofii...a reszta ?
Gdzie jest Lepper, komuna, Lenin bez jednej półkuli mózgowej, Einstein,
który przywłaszczył sobie ( chodzą słuchy ) teorię względności, gdzie Jezus
z Nazaretu i , przede wszystkim, Chiny, kolebka przyszłej
cywilizacji ... czemu nie ma nic o mentalności Chińczyka 8-/?


Nie da się w kilka słów włożyć całej cywilizacji ... nawet w wielotomowych
dziełach konieczne są uproszczenia i skróty myślowe; mój cel jak widzę
osiągnęłam - czytający są prowokowani do pewnych przemyśleń, nie mam nic
przeciwko temu, że tekst budzi kontrowersje;


| jak neandertalczycy

Mogę stanąć, w konflikcie Bee - Grzegorz, po stronie Bee, w sensie, że
odniesienie do neandertalczyka może być rozumiane jako aluzja do czystości,
z powodzeniem nawet, według mnie, jako apoteoza pierwotnego bytu, na
niekorzyść kształtu nowożytnego. Myślę, że końcówka nie musi wypływać z
drugiej strofki. Może z pierwszej i przedostatniej. Że z drugiej w zamyśle
autora, dowiedzieliśmy się od samej Makan.

;)

despe906 pzdr


Koncepcja jest w tytule ... zarówno problemy ogólnoludzkie jak i indywidualne
w momencie pisania wydawały mi się nierozwiązywalne ... chyba najlepiej radzi
sobie z nimi wlaśnie sztuka - co w pierwszej zwrotce.

Dzięki za kolejną analizę.

Pozdrawiam.
Magda





Temat: Pan prezydent nie odpowie małpie w czerwonym....
Wampirze_wawelski:

- Oczywiście, że w wolnym kraju (a takim niewątpliwie jest Belgia), szeptać każdy może, trochę lepiej lub trochę gorzej.

Tym bardziej więc może to robić prezydent RP.

Dziwi jedynie to, że siedząc przytomnie na konferencji prasowej za stołem na którym stoi co najmniej z dziesięć włączonych, czułych mikrofonów i pod okiem kamer, prezydent nie dość że szepce do swego ministra żargonem bazarowym, to jeszcze wymaga by to traktować jako prywatną rozmowę.

Gwoli ścisłości takie jest już pieskie życie prezydenta, że prywatnie to on sobie może rozmawiać w sypialni czy w łazience i to najlepiej z żoną...

Niemal wszystkie inne wypowiedzi głowy państwa trudno zaliczać do prywatnych.

- Nie w tym rzecz jednak.

Nie jest pierwszym i nie ostatnim dostojnikiem na świecie który popełnił taką gafę.

Tu jednak jego podobieństwo do innych się kończy...

Tamci bowiem na ile mi wiadomo, mniej lub bardziej zgrabnie próbowali zawsze wybrnąć ze wstydliwej sytuacji, a już na pewno wydukać jakieś
"przepraszam"...

Tymczasem nasz dostojnik i jego dwór (nie mający odwagi serwować mu niczego innego poza wazeliną ) nie tylko nic takiego nie zamierza uczynić, ale wręcz odwrotnie.

Każda krytyka zachowań prezydenta wywołuje natychmiastową histerię i przedstawiana jest jako zamach na Rzeczpospolitą i obrazę jej majestatu.

Nic tu więcej nie przychodzi do głowy, jak poniższy wiersz Jana Pietrzaka, który już dawno temu opisywał takie podejście do sprawy, tyle że w czasach głębokiej komuny:

"Osłupienie moje"

Do dzisiaj pamiętam osłupienie moje,
że ten tuman się nazywa ustrojem!

W pierwszej klasie to było na przerwie,
nauczyciel szedł łapiąc się ściany,
ja jak dziecko naiwne spostrzegłem:
- pan plofesol jest pseciez pijany!
Wielka z tego zrobiła się sprawa,
był dywanik, dyrektor, przemowa...
Ty smarkaczu na przyszłość uważaj!
Tobie chyba się ustrój nie podoba!

Wszyscy w pracy prezesa się bali,
bo choć cham był, partyjny i przygłup,
ulubieńcem był szefa Centrali,
o czym z kumplem gadałem raz w kiblu.
Ktoś nas kapnął i wkrótce już w kadrach
wymówienia leżały gotowe.
Zabierajcie się panowie do diabła!
Wam panowie się ustrój nie podobie!

Na zebraniu koterii szanownej
zapytałem niechcący, przypadkiem,
czy sekretarz i skarbnik by mogli
wytłumaczyć gdzie nasze są składki?
Na komendę mnie wzięto nazajutrz.
Bardzo groźne padały tam słowa:
Wam się chyba nie podoba socjalizm!
Wam ob-telu się ustrój nie podoba!

Do dzisiaj pamiętam osłupienie moje,
że złodziei nazywają ustrojem!

Raz przed mięsnym w kolejce dreptałem,
nagle widzę jak gdzieś z tylnej strony
ekspedientki z zaplecza dźwigają
podejrzanie ciężarne toboły!
Mięsem ciskać zacząłem potwornym,
nie golonką, niestety, lecz w słowach...!
A tu jeden mi mówi przystojniak:
- panu, kurde, się ustrój nie podoba!

Do dzisiaj nie mija osłupienie moje,
że to, kurde, się nazywa ustrojem!



Temat: kwadratura koła


KWADRATURA KOŁA
od kiedy mistrz Leonardo
wpisał człowieka w okrąg
sprawy sztuki
potoczyły się nieco bardziej gładko
w kierunku piękna
prostoty i ładu


Witaj, Makan,

Tekst mnie troszkę rozbawił. Choćby powyższe stwierdzenie,
że od czasu Leonardo da Vinci sprawy sztuki się potoczyły bardziej
gładko...otóż według mnie nieprawdą jest. Że bardziej gładko ( niż
w starożytności ? W Bizancjum ? ), że w kierunku piękna, ładu,
prostoty ( owszem, renesans klasycyzował, ale 'sprawy sztuki' to już
inna historia :) )


inaczej świat
ten nadal telepie się z boku na bok
nieustannie wstrząsany
wybuchami wulkanów
wojen i przewrotów


Dlatego 'inaczej' wydaje mi się pretekstem do powstania
pierwszej strofki - i pewnie całego wiersza ( na opozycji fajnie rośnie:) ).
Dodam, że w sztuce też mamy ciągłe wojny, przewroty, erupcje
wizji i koncepcji. Ponadto nie rozumiem formy wyrzutu ('telepie się') tej
strofki : że wojna, przewrót, wstrząsy, to co ? To tylko forma dialogu
miedzy ludźmi; był kij, proca, kusza, tank, plastik. Ani
słowa o treści dialogu...a jeżeli jest ona na tyle poważna, że bez
uśmiercenia dyskutanta się obyć nie może ? Bo jest jak ekstrakt z tojadu ;) ?
Sama przemoc o niczym negatywnym nie świadczy na miarę ogółu;
że część jest świrnięta, oraz o tym, że część się broni, na przykład.
Reasumując : dziecinna strofka numer dwa.


nasze indywidualne wysiłki
dopasowania się do wzorca harmonii i symetrii
przypominają ciągle
męki Iksjona
rozpiętego na ognistym kole


Fajne nawiązanie do piekła na ziemi, zahaczenie bez zbędnych epitetów
o idealistyczną koncepcję świata.  


pozostajemy
nieociosani


No i co mnie nie ujmuje obok powyższego, to tendencje
podmiotu lirycznego do jednorazowego ujęcia, zapakowania w szyld
cywilizacji całą niemalże, za środki : kawałek mitu, symbol
renesansu - może klasyki w pewnym rozumieniu - rąbek filozofii...a reszta ?
Gdzie jest Lepper, komuna, Lenin bez jednej półkuli mózgowej, Einstein,
który przywłaszczył sobie ( chodzą słuchy ) teorię względności, gdzie Jezus
z Nazaretu i , przede wszystkim, Chiny, kolebka przyszłej
cywilizacji ... czemu nie ma nic o mentalności Chińczyka 8-/?


jak neandertalczycy


Mogę stanąć, w konflikcie Bee - Grzegorz, po stronie Bee, w sensie, że
odniesienie do neandertalczyka może być rozumiane jako aluzja do czystości,
z powodzeniem nawet, według mnie, jako apoteoza pierwotnego bytu, na
niekorzyść kształtu nowożytnego. Myślę, że końcówka nie musi wypływać z
drugiej strofki. Może z pierwszej i przedostatniej. Że z drugiej w zamyśle
autora, dowiedzieliśmy się od samej Makan.

;)

despe906 pzdr

Design by flankerds.com